Barcelona – 20+ miejsc, które musisz odwiedzić. 

W Barcelonie najlepiej iść tam, gdzie oczy poniosą (bez mapy!!!), ale jest kilka miejsc szczególnie wartych odwiedzenia. Poniżej krótka lista MUST GO & SEE, które wypełnią Ci po brzegi tygodniowy lub nieco dłuższy pobyt.

Czytaj też: Co kupić w Barcelonie?

1. Sagrada Familia – więcej szczegółów znajdziesz w tym wpisie.

2. Park Guell, Palau Guell i inne cuda architektury autorstwa Gaudiego – więcej szczegółów w tym wpisie.

3. Targ spożywczy Mercat de la Boqueria – więcej TUTAJ

4. Targ spożywczy Mercat de Santa Caterina – więcej TUTAJ

5. Tibidabo – najwyższe wzgórze w Barcelonie (nieco ponad 500 m npm).

Warto tam wejść (piechotą, zamiast wtaczać się kolejką jak większość leniwców) przede wszystkim dla satysfakcji i panoramy Barcelony, choć Tibidabo ma do zaoferowania także więcej atrakcji, w tym m.in.:

  • Park rozrywki
  • Temple Expiatori del Sagrat Cor – Kościół Serca Jezusowego z tarasem widokowym (wstęp na taras za kilka EUR)
  • Torre de Collserola – wieża radiowo-telewizyjna

6. Dobry tapas bar, np. taki jak ten: Bar Celta Pulperia – RECENZJA. Znajdziesz tu zajebiste tapas z pimientos de Padron i tortillas de patatas na czele. Nie znajdziesz chmary turystów.

7. Wzgórze Montjuïc – to doskonały punkt widokowy na miasto. Na jego zboczach znajdują się m.in. zamek, muzeum, obiekty olimpijskie, parki i ogrody.

8. Na Montjuïc na szczególną uwagę zasługuje Anella Olimpica czyli Park Olimpijski (przy Avinguda de l’Estadi 48) wzniesiony na okoliczność organizowanych w Barcelonie w 1992 roku letnich Igrzysk Olimpijskich.

9. L’Hospital de la Santa Creu i Sant Pau (nieczynny już Szpital św. Pawła) – zespół budynków w barcelońskiej dzielnicy Eixample

10. Santa Maria del Mar – gotycki kościół w barcelońskiej dzielnicy La Ribera. Zwiedzanie kościoła od piwnic po dach możliwe jest tylko w wersji z przewodnikiem. Warto z tej opcji skorzystać – nam trafił się młody, dynamiczny przewodnik z mnóstwem opowieści i ciekawych szczegółów nt. obiektu w pakiecie.

Widok na Barcelonę z dachu Santa Maria del Mar:

11. La Catedral de la Santa Creu (Katedra Św. Eulalii) – jeszcze jedna gotycka katedra wzniesiona w okresie między XIII a XV w.

12. Barri Gòtic – to magiczna dzielnica gotycka w Barcelonie, a przy okazji centrum barcelońskiego Starego Miasta (Ciutat Vella).

13. Arenas de Barcelona – ex-arena walki byków przy Plaça d’Espanya, przeobrażona w centrum handlowe z tarasem widokowym na dachu. Arenę zaprojektował Augusto Carreras, mieściła 16 000 osób. Jej inauguracja odbyła się w czerwcu 1900, natomiast ostatnia walka byków – 77 lat później, 9 czerwca 1977.

14. La Rambla – to najsłynniejszy i najbardziej zatłoczony deptak w Barcelonie, gdzie sztuką jest zrobić tak wolne od ludzi zdjęcia, jak widoczne poniżej ;-). Aleja biegnie przez Ciutat Vella (Stare Miasto) i oddziela Barri Gotic (Dzielnicę Gotycką) od El Raval. Ciągnie się na długości około kilometra, od Plaça de Catalunya do pomnika Kolumba przy porcie. Praktycznie zawsze kłębi się tu tłum. Przy La Rambli ulokowanych jest mnóstwo butików (Camper też!) oraz m.in. wspomniany wyżej targ La Boqueria.

Poniżej: pomnik kota autorstwa Fernando Botero (El Raval)

15. La Barceloneta – nadmorska dzielnica Barcelony. Fajne miejsce, które byłoby jeszcze fajniejsze, gdyby nie ci wszyscy ludzie 😉 Wystarczy zerknąć na plażę, ocenić poziom zatłumienia i wiać stąd jak najdalej w poszukiwaniu chwili spokoju i wytchnienia… Gdzie? Na przykład do portu!

16. El Born – to chyba najmodniejsza z dzielnic Barcelony, zawsze tętniąca życiem, pełna zatłoczonych restauracji, barów i kawiarni, popularna wśród barcelońskiej bohemy i rzecz jasna odwiedzających miasto turystów. El Born to urocze średniowieczne wąskie uliczki, mnóstwo galerii, butików i gwar nieustający do bladego świtu.

17. Torre Agbar – biurowiec przy Plaça de les Glòries Catalanes wzniesiony wg projektu francuskiego architekta Jean Nouvel’a. Jak w Londynie 🙂

18. Arc de Triomf – Łuk Triumfalny – to budowla z cegły, zbudowana w 1888 z okazji World Exhibition. Łuk stanowił wrota na teren wystawy. Zaprojektował go Josep Vilasec.

19. Parc de la Ciutadella – najstarszy, najczęściej odwiedzany, najpiękniejszy i najbardziej atrakcyjny park Barcelony. Idealne miejsce dla tych, którzy szukają spokoju w środku miasta. Można tu odetchnąć od miejskiego zgiełku, szczególnie w tak upalne dni, jakimi nieco niespodziewanie przywitała nas Barcelona w pierwszej połowie października.

20. Satan’s Coffee Corner – klimatyczna kawiarnia przy Carrer de l’Arc de Sant Ramon del Call. Dość sprytnie ukryta, ale zdeterminowani namierzą i znajdą. Warto.

21. Czekoladziarnia Bresco w Casa Calvet przy Carrer de Casp 48, z najlepszą w Barcelonie czekoladą na gorąco – Xocolatl Caliente.

22. Gelateria Amorino. Raz jeszcze. Był ParyżLizbonaMadryt, RzymCassis, musi być i Barcelona 🙂

Amorino to sieć lodziarni z deserami bardzo dobrej jakości, z naturalnych składników. Kolejny raz powtórzę, że swą słabość do Amorino w The Masters at Home zdradza nawet Ferran Adria (elBulli). W menu najbardziej godne polecenia są sorbety, w tym przede wszystkim dwa smaki (organiczne) – gorzka czekolada i sycylijska pomarańcza. A do tego m.in. kremowe lody pistacjowe, sorbet limonkowy i sporo innych 😉 Serwują też czekoladę Caliente, ale ta akurat w Amorino wypada przeciętnie. Na Caliente lepiej iść do Bresco.

23. Telefèric de Montjuïc – kolejka linowa, którą można dostać się na Montjuïc (wzgórze jest niskie, więc równie dobrze można na nie wejść, chociaż kolejka to atrakcja przede wszystkim z uwagi na panoramę). Kolejka wygląda tak samo, jak Teleferico w Porto czy Lizbonie. Kursuje co kilka minut, a wagonik mieści standardowo 4 osoby, chociaż najlepiej podróżuje się dwójkami 😉

Bez żalu możesz trzymać się z daleka od dwóch miejsc:

–> Poble Espanyol na wzgórzu Montjuïc – to hiszpańska wioska wzniesiona w 1929 z okazji World Exhibition. Bilety wstępu dla 2 osób to wydatek rzędu 50 EUR. Warto? Nie warto. Miasteczko to kiczowaty skansen dla turystów, nudny, zatłoczony, do bólu komercyjny, pełen sklepików z pamiątkowymi bzdetami. Spokojnie można sobie to miejsce darować, chyba że zamierzasz odwiedzić je z dziećmi. Niewykluczone, że im Poble Espanyol przypadnie do gustu. Dużym dzieciom odradzamy – 50 EUR lepiej przepić / przejeść (niepotrzebne skreślić).

Pierwsze z poniższych zdjęć dokumentuje wyjątek od reguły – trudno tu znaleźć wolny metr kwadratowy, ale do najbardziej ukrytych zaułków dociera niewielu turystów. Większość kłębi się przy głównych traktach.

–> Museu de la Xocolata (Muzeum Czekolady) należące do Gremi de Pastisseria de Barcelona, czyli miejskiej gildii cukierniczej, to druga z atrakcji Barcelony, które bez żalu możesz wpisać na listę Zapomnij. Nie ma tu absolutnie niczego ciekawego, a jedyny plus jest taki, że bilety są tanie (5 EUR per capita), dzięki czemu i poczucie straty czasu mniejsze. Muzeum to dobre miejsce tylko wtedy, kiedy zwiedzasz Barcelonę z dziećmi. Dostaną bilet w formie tabliczki czekolady, pooglądają czekoladowe figury z kreskówek, a na koniec kupisz im torbę jadalnych i mniej jadalnych pamiątek w muzealnym sklepiku.

cdn.