Nie ma zimy bez porto!

Porto można delektować się przez okrągły rok, szczególnie w naszej smutnej strefie klimatycznej, ale wybitnie sprzyjają mu długie, chłodne i ciemne jesienno-zimowe wieczory. Wygodna sofa, lampka (lub dwie) porto i magiczne ciepło tego portugalskiego trunku z miejsca skutecznie rozgrzeje Cię od wewnątrz :-)

Dobre porto nie potrzebuje niczego więcej, ale świetnie sprawdzi się też jako dodatek do kawy (najlepiej oddzielnie, czyli filiżanka czarnej z dripa lub espresso i kieliszek porto), serów, gorzkiej czekolady i deserów na jej bazie.

Poniżej przegląd butelek sprawdzonych przez FiKa od zimy do zimy (grudzień 2015 → grudzień 2016).

porto-facet-i-wino-l_26

Czytaj też:

PORTO – KRÓTKI PRZEWODNIK PO WINIE
PORTO – 17 MIEJSC, KTÓRE WARTO ODWIEDZIĆ

1. Kopke, Tawny 10-letnie (ok. 25 EUR)

porto-facet-i-wino-l_02

Kopke – przez całokształt – świetnie nastraja od samego początku. Historyczna marka, vintagowa butelka, doskonała zawartość, czego chcieć więcej?

To firma założona w 1638 r. przez niemieckiego dyplomatę Cristiano Kopke. Dom Wina Kopke uznawany jest powszechnie za pioniera eksportu porto. To pierwszy wytwórca w historii, który rozpoczął sprzedaż i wysyłkę porto poza granice Portugalii. Wina spod szyldu Kopke, produkowane z winogron pochodzących z Quinta Sao Luiz (tj. jednej z bardziej prestiżowych winnic w Douro) zbierają laury na konkursach i są doceniane przez miłośników porto na całym świecie. Vintagowy look butelek Kopke to nie pusty marketing, a wyraz wierności tradycji: nawiązanie do klasycznych metod zbioru owoców i produkcji wina, przywiązanie do jakości, kunsztu i dziedzictwa.

Pierwsze wrażenia po otwarciu butelki: suszone owoce, przyprawy korzenne, miód, karmel. Dalej, orzechy, czekolada i aromaty drewna (dąb), w którym tawny leżakowało. Niby każde tawny spędza swój czas w dębowych beczkach, ale nie każde oddaje to w takim stopniu w aromacie. Bogate, pełne, świetnie wyważone. Kolejne nuty odsłaniają się powoli, dzięki czemu można w pełni docenić jego złożoną strukturę.

2. Real Companhia Velha, Royal Oporto, Tawny 20-letnie (ok. 43 EUR)

porto-facet-i-wino-l_22

Doskonałe 20-letnie tawny z typowym dla tego typu porto wyraźnym, mocnym aromatem suszonych owoców, szczególnie wędzonej śliwki oraz nutami wanilii. Jedna z obowiązkowych butelek RCV do degustacji. Można kupować bez zastanowienia.

3. Real Companhia Velha, Royal Oporto, Tawny 10-letnie (ok. 22 EUR)

porto-facet-i-wino-l_24

Bardzo dobre 10-letnie tawny, młodsze, więc również zauważalnie mniej słodkie niż 20 (choć to wciąż typowe tawny RCV). Mocne nuty owocowe, dobrze wyważone, butelka zdecydowanie godna polecenia.

4. Real Companhia Velha, Royal Oporto Rose (ok. 20 EUR)

Rose RCV

Podczas degustacji w Real Companhia Velha (ZOBACZ) za najlepsze z 4 podanych nam win uznaliśmy między innymi to różowe porto. Było zaskakująco pozytywną ciekawostką. RCV wytwarza różowe porto dopiero od nieco ponad 15 lat, więc tradycja produkcji tego trunku jest dość młoda, a rozpoczęto ją z uwagi na… modę na różowe wino. Moda modą, grunt, że Królewska Kompania zrobiła to naprawdę dobrze.

5. Noval, Quinta do Noval, Tawny 10-letnie (ok. 28 EUR)

porto-facet-i-wino-l_03

Wina z Noval (z quintas w Pinhao) z pasją polecała nam dziewczyna z Vinologii – popularnego winnego baru w Porto (więcej info TUTAJ). Z pasją tak wyraźną, że przy pierwszej okazji kupiliśmy kilka butelek.

Już po otwarciu pierwszego porto okazało się, że najlepiej byłoby mieć ich od razu kilkanaście. Zaczęliśmy od Tawny 10. Absolutnie doskonałe wino, szczególnie jeśli wziąć pod uwagę relację jakości do ceny (ok. 28 EUR za butelkę, o kilka EUR drożej niż większość 10 tawny, które są dostępne za ok. 20 EUR). Złożone, głębokie, wytrawne nuty przeplatają się ze słodkimi. Typowe tawny, ale z charakterem. Nie każde tawny smakuje tak jak to. Wino do degustacji, kontemplacji, przeżywania i zapamiętania.

6. Krohn (Wiese & Krohn) Porto Colheita 1999 (ok. 30 EUR)

porto-facet-i-wino-l_04

Colheita to tawny jednorocznikowe (nie mieszane, z winogron pochodzących z jednego rocznika). Krohn jest elegancki, vintagowy, z wyraźnie zaznaczonymi nutami orzechów i wiśni. Nie tak słodkie jak klasyczne 10- czy 20-letnie tawnies. Soczysta słodycz jest obecna w tle, nie dominuje, dobrze miesza się z delikatną, bardzo przyjemną kwasowością. Świetne wino, szczególnie jeśli szukasz mniej słodkiego, za to bardziej złożonego tawny.

7. Graham’s, Porto LBV 2009 (ok. 22 EUR)

porto-facet-i-wino-l_28

porto-facet-i-wino-l_27

LBV czyli Late Bottled Vintage to kategoria pośrednia pomiędzy tawny i ruby. LBV dojrzewa kilka lat (ok. 4-6) w dębowych beczkach, a następnie jest butelkowane i dojrzewa dalej w szkle. To porto o głębokim, intensywnie owocowym smaku. Delikatne i wyraziste zarazem, dobre, choć tawny 10 tej samej marki zdecydowanie lepsze :-). Dodatkowy plus jest taki, że w przeciwieństwie do wielu innych butelek można kupić je w dobrej cenie (czyt. bez marży 200%) także w PL.

8. Graham’s, Porto Tawny 10-letnie (ok. 25 EUR)

porto-facet-i-wino-l_33

Świetnie zbudowane, łagodne wino. Ciemnobursztynowe (czerwone tawnies jaśnieją z wiekiem, białe porto – przeciwnie – ciemnieją), z wyraźnym aromatem orzechów, czekolady, suszonych owoców i korzennych przypraw. I może jeszcze wiśni albo czereśni? Subtelnie kwasowe, bardzo dobre.

9. Graham’s Six Grapes Reserve

porto-facet-i-wino-l_34

porto-facet-i-wino-l_38

Six Grapes to Porto Reserve spod szyldu Graham’s. Butelkuje się je jako wino stosunkowo młode, by zachować jego świeżość i charakterystyczną różnorodność aromatów.

Symbol 6 kiści winogron (six grapes) to znak jakości Graham’s. Jak podaje strona internetowa tego producenta, poonoć po każdym zbiorze najlepsze wino oznacza się na beczkach tym właśnie symbolem, który ma potwierdzać wysoką jakość i rygorystyczną selekcję winogron. Może tak, może nie ;-) w każdym razie porto jest smaczne, ale na pewno nie wybitne. Tawnies, choćby wspomniana wyżej 10, wywołują znacznie lepsze wrażenie. Six Grapes jest mocno owocowe, dobre jako porto codzienne dla tych, którzy mają już z tym winem nieco doświadczenia i docenią jego charakterystyczny smak. Jest też stosunkowo tanie (poniżej 20 EUR), więc spróbować na pewno warto. Bez ryzyka, najwyżej przygoda z szóstką skończy się na jednej butelce.

10. Burmester, Tawny 20-letnie (ok. 40 EUR)

porto-facet-i-wino-l_35

Bursztynowa barwa i wyrazisty aromat miodu, korzennych przypraw i suszonych owoców (śliwki, morele, rodzynki). W smaku bardzo mocne i intensywne (można odnieść wrażenie, że to 30%, a nie 20% wino), z nutami orzechów i czekolady.

11. Quevedo Porto, Tawny 10-letnie (ok. 18 EUR)

porto-facet-i-wino-l_37

porto-facet-i-wino-l_36

Umiarkowanie dobre. Słodki aromat suszonych owoców, orzechów, lukrecji. W smaku jeszcze słodsze niż sugerowałby nos, płaskie i jednorodne, nie ma w nim nic zaskakującego. Charakteru brak. Można kupić, ale nie trzeba.

12. Fonseca Porto Bin 27 Finest Reserva (ok. 25 EUR)

porto-facet-i-wino-l_31

Dobre, chociaż bez szału, dlatego część trafiła do tego przepisu ;-) → BONET. Mocne nuty czerwonych owoców z lekko korzennym aromatem.

13. Quinta de la Rosa, White Port, Extra Dry (ok. 12 EUR)

Porto white Quinta de la Rosa

Wytrawne białe porto z Quinta de la Rosa faktycznie jest wytrawne. Najlepiej podawać je mocno schłodzone. Piliśmy je dwa razy. Najpierw podczas krótkiego wypadu do Pinhao – dzień był bardzo ciepły, wino podane podczas degustacji – młode i dobrze schłodzone. Wówczas smakowało nam bardzo, uznaliśmy je za najlepsze białe porto całego wyjazdu do Porto (ZOBACZ). Drugą butelkę, która przyjechała z nami do domu, otworzyliśmy nieco ponad rok od zakupu i… wrażenia były już całkiem inne. Porto – wcześniej jasne – nabrało mocno bursztynowej barwy, a smak zrobił się dość nieznośny. Znacznie słodszy, ale nie w dobrym stylu, raczej mdlący i ogólnie dość nijaki. Wniosek: pić młode, nie odstawiać na później, nie warto ;-)

14. Offley Ruby Porto (ok. 64 PLN)*

porto-facet-i-wino-l_29

Młode, uniwersalne wino z wyraźnymi nutami czerwonych owoców. Mało skomplikowane, dobre również do gotowania, często sprzedawane na kieliszki w barach i kawiarniach (od Brugii po Cagliari, ale nie w PL – w naszym kraju na porto w kawiarniach póki co niestety się nie zanosi, to zbytnia ekstrawagancja ;-)) Słodkie, ale nie natarczywie (to w gruncie rzeczy dość nietypowe ruby).

15. Barros, Porto Tawny 10-letnie (85 PLN)

porto-facet-i-wino-l_32

Zgodnie z etykietą powinno zachwycać smakiem i powabnym aromatem suszonych owoców, przypraw i kakao. Nie zachwyca, choć daje się wypić bez bólu. Dość przyjemne, ale nawet w obrębie tej samej marki lepiej sięgnąć po ruby, które – co ciekawe – kosztuje dwa razy mniej (tawny – ok. 85 PLN, ruby – ok. 42 PLN).

16. Barros, Porto Imperial Ruby (46 PLN)

porto-facet-i-wino-l_30

Rubinowe, o owocowym aromacie z nutami przypraw korzennych. Pisaliśmy już kiedyś, że generalnie należymy do amatorów tawny, nie ruby, a tu niespodzianka. Ruby Barros jest zdecydowanie smaczniejsze niż tawny 10 tej samej marki – bardziej zrównoważone, ciekawsze. Tawny Barros rozczarowuje, a ruby pozytywnie zaskakuje.

*Ceny w PLN dotyczą porto kupionych w Polsce.

cdn.