Gruyeres.

Gruyeres

Gruyères to niewielkie miasteczko położone w zachodniej Szwajcarii, w alpejskim kantonie Fryburg, w dolinie rzeki Saane. Słynie głównie z produkcji sera (gruyère), średniowiecznego zamku Gruyères należącego niegdyś do rodu Gruyeres oraz muzeum poświęconego sztuce H.R.Gigera. Z uwagi na to, że nas do Gruyeres przywiodła przede wszystkim ostatnia z wymienionych atrakcji, Gigerowi i jego muzeum należał się oddzielny wpis: HR Giger Museum &Bar. A dziś kilka słów o samym Gruyères.

Gruyeres

Gruyeres

W kontekście Gruyères najczęściej wymienia się ten sam zestaw przymiotników. Średniowieczny, fotogeniczny, historyczny, pocztówkowy, soczyście zielony, urokliwy, malowniczy, cukierkowy, alpejski, śliczny, kameralny, przytulny, bajkowy i tak dalej. Żadnemu z nich nie można zaprzeczyć, ponieważ miasteczko niewątpliwie ma w sobie tego wszystkiego po trochu, ale Gruyères jest przede wszystkim… osobliwy.

Is there anybody out there?

Być może na nasze wrażenia wpłynął fakt, że przyjechaliśmy do Gruyères wieczorem, przed 21:00. A w dodatku wprost z tętniącej życiem Prowansji, gdzie o tej porze restauracje i ulice zdecydowanie nie świecą pustkami. Był ostatni tydzień czerwca, dość młoda – mimo wszystko – letnia godzina, a miasteczko sprawiało wrażenie, jakby opuściły je wszelkie formy życia. Żadnych ludzi czy zwierząt, nawet cienia jakiegoś kota, który ratowałby sytuację. Nic. Wszystko zamknięte, cisza i pustka. Szok i niedowierzanie 😉 O co chodzi?

Otóż, cały myk polega na tym, że dzisiejszy Gruyères to rzecz skrojona pod i dla turystów. Jest tu zestaw turystycznych celów: piękny zamek (Château de Gruyères) i jeszcze piękniejsze widoki z jego murów, absolutnie niezwykłe muzeum HR Gigera, Muzeum Tybetu (a w nim 300 rzeźb, obrazów i przedmiotów rytualnych z Himalajów), kościół Saint-Theodule, restauracje, pensjonaty oraz sklepy. I biuro turystyczne, które uświadamia nieświadomym, że poza samym Gruyères zielona, górzysta okolica idealnie nadaje się też m.in. na malownicze wycieczki – piesze lub rowerowe (faktycznie tak jest). Na tym właściwie koniec.

Gruyeres

Gruyeres

Gruyeres

Ludzie przybywają tu rano – zwiedzać lub pracować w jednym z miejsc wskazanych wyżej. Niektórzy – tak jak my – wynajmują jakieś lokum na max. 3 dni, po czym zaliczają wybrane atrakcje i wyjeżdżają. Na noc – poza nielicznymi turystami – zostają chyba tylko ci, którzy muszą, bo na przykład prowadzą pensjonaty. W czerwcu nawet restauracje już o 21:00 sprawiały wrażenie zamkniętych na cztery spusty. W rezultacie wjeżdżając wieczorem do Gruyères można odnieść wrażenie, że to górski skansen, do którego tubylcy z epoki wrócą o świcie i rozpoczną swoje przedstawienie ku uciesze gawiedzi 🙂

Gruyeres

Gruyères właściwy, czyli miasteczko otoczone murami znajduje się na wzniesieniu, z zamkiem dostojnie górującym nad okolicą. Jego nazwa wywodzi się ponoć od heraldycznego żurawia (grue – fr. żuraw) w herbie jego założycieli, tj. hrabiów Sabaudii z rodu Gruyères. Miasteczko z powodzeniem eksponuje swój historyczny charakter, a zamek mieści obecnie muzeum poświęcone ośmiu stuleciom dziejów, architektury i kultury regionu.

Ciekawostki

Gruyères nie lubi aut. I dobrze. Miasteczko jest wolne od ruchu samochodowego, obowiązuje ruch pieszy. Wjechać tu autem można wyłącznie pod ściśle określonymi warunkami i tylko w wyznaczonych z góry godzinach. Szczegóły poniżej.

Gruyeres

Gruyeres

Gruyeres

Gruyeres

Gruyeres

Gruyeres

Dla podróżujących samochodem dostępne są trzy niestrzeżone parkingi – P1-P2 (tak blisko siebie, że wyglądają jak jeden) oraz P3. Innych opcji parkowania w okolicy nie ma. Jesteśmy w Szwajcarii, więc oznaczenia są czytelne i generalnie bez zarzutu, a dodatkowo nie sposób się zgubić, ponieważ wszystkie parkingi ulokowane są przy jedynej drodze dojazdowej do Gruyères. Miejsca parkingowe oznaczone białymi pasami są bezpłatne przez większą część roku. W czerwcu 2017 r. informowano jednak, że od 15 lipca 2017 r. parkingi będą płatne. Czy tylko na czas sezonu, czy na stałe – tego niestety nie wiemy. Obłożenie parkingów położonych najbliżej miasteczka (P1-P2) w ciągu dnia pod koniec czerwca było pełne. Na nieco oddalonym P3 (który i tak jest blisko) bez większego problemu można znaleźć wolne miejsce.

Gruyeres

Gruyeres

Gruyeres

Gruyeres

Tak czy owak, jeśli zatrzymujemy się w Gruyères na dłużej, najlepiej przemieszczać się piechotą i nie zwalniać raz zajętego miejsca parkingowego z byle powodu. Późnym popołudniem parkingi pustoszeją – większość turystów wpada tu tylko na chwilę, mało kto zostaje na noc.

Dodatkowym plusem jest ścieżka-skrót poprowadzona z Gruyères prosto ku parkingom (i dalej do Pringy). Dzięki temu nie trzeba schodzić do auta wzdłuż szosy.

Gruyeres

Gruyeres

Gruyeres

Gruyeres

Gruyeres

Opcja bez samochodu: kolej

Z oddalonego od Gruyères o kilkanaście kilometrów Bulle co godzinę odjeżdża pociąg, który zatrzymuje się na stacji kolejowej Pringy-Gruyères. Stamtąd do Gruyères można przemieścić się autobusem (to opcja dostępna tylko w dzień, do 18:00) lub taksówką. W Pringy ulokowany jest również La Maison du Gruyère czyli znana na całym świecie serowa manufaktura, w której wytwarzany jest gruyère – jeden z najsłynniejszych szwajcarskich serów. Więcej o samym serze i zwiedzaniu manufaktury – już wkrótce, w oddzielnym wpisie.

Zasady wjazdu

Turyści, którzy mają dobry powód (czyt. wynajęli pokój w pensjonacie lub hotelu) mogą na chwilę wjechać do miasteczka samochodem, by wystawić bagaż pod drzwiami i zaoszczędzić sobie biegania z walizkami z parkingu. Kurs jest dość ostro pod górę – jakby co 😉 Oficjalnie do Gruyères można wjechać na 10 minut (w praktyce okazuje się, że kilka minut dłużej też będzie OK i nikt nie daje za to mandatów 🙂 Godziny wjazdu są sztywne: między 7:00 a 10:30 oraz między 18.00 a 21.00. Poza tymi godzinami wpuszczane są tylko pojazdy uprzywilejowane, typu karetki albo dostawy, etc. Wjazdu do Gruyères strzegą automatyczne słupki, które we wskazanych godzinach na podstawie sygnału z czujki chowają się i umożliwiają przejazd. W innych przedziałach czasowych odmawiają współpracy, warto więc mieć ten szczegół na uwadze.

Gruyeres

Atrakcje

Pierwszy widok, który ukazuje się wszystkim odwiedzającym Gruyères, to maleńki rynek otoczony ładnymi murowanymi domkami o drewnianych frontach i ukwieconych oknach lub balkonach. Budynki mieszczą restauracje, sklepy, hotele i pensjonaty, a dalej – za nimi – na wzniesieniu znajdują się główne atrakcje, czyli okazały Château de Gruyères i sąsiadujący z nim niepozorny Château St-Germain z muzeum H.R.Gigera.

Gruyeres

Gruyeres

Gruyeres

Château de Gruyères

Łączne bilety do zamku i muzeum H.R.Gigera dla 2 osób = 38 CHF.

Zwiedzanie zamku to podróż przez 800 lat dziejów architektury i kultury. Początki Château de Gruyères sięgają XI wieku, kiedy wzniesiono tu umocnienia. Parter i wieża zamkowa pochodzą z XIII wieku. Główną część mieszkalną przebudowano w XVI w. w stylu renesansowym. Od roku 1850 na ścianach zamku pojawiały się pejzaże i sceny historyczne malowane przez takich artystów, jak Jean-Baptist Camille Corot czy Barthélemy Menn. Pod koniec XV wieku Chateau de Gruyères nawiedził pożar, który zniszczył m.in. znaczną część warowni. Odbudowano ją w renesansowym stylu.

Zamek od XI do XVI w. należał do rodu Gruyeres, jednego z kluczowych we francuskiej części Szwajcarii. Wielokrotnie zmieniał właścicieli – na przestrzeni ok. 500 lat był we władaniu kolejno 19 hrabiów (comte de Gruyere). Ostatni z nich, Michel de Gruyère zbankrutował w połowie XVI w. W ten sposób zamek w XVI wieku trafił do rąk wierzycieli, czyli zarządców Fryburga i Berna, które podzieliły się przejętym majątkiem. W XIX wieku posiadłość stała się własnością rodzin Bovy i Balland. Za ich kadencji przeprowadzono gruntowną renowację zamku, która przywróciła mu dawną świetność. W latach ’30 ubiegłego wieku zamek ponownie wszedł w posiadanie władz kantonu. W 1938 r. w murach warowni otwarto muzeum, które funkcjonuje do dziś. Współcześnie Chateau de Gruyeres (obok Chateau de Chillon) stanowi jeden z najokazalszych i najpiękniejszych zamków w Szwajcarii.

Gruyeres

Gruyeres

Gruyeres

Gruyeres

Gruyeres

Gruyeres

Gruyeres

Gruyeres

Na poddaszu, przed wyjściem na taras widokowy, znajduje się wystawa obrazów inspirowanych Gruyeres, w tym m.in. panoramiczny obraz miasteczka autorstwa H.R. Gigera.

Jedna z wież Gruyeres, z krętymi metalowymi schodkami, kryje fantastyczne obrazy Patricka Woodroffa. To jedna z bardziej interesujących i nietuzinkowych zamkowych ekspozycji. Choć umiejscowienie wystawy (wąska wieża) i ilość zwiedzających nie ułatwia sprawy, warto się tu pofatygować.

Poza samym zamkiem, można pospacerować po ogrodzie albo obejść zamek ścieżką wzdłuż murów.

Nocleg

Jeśli chodzi o nocleg w samym Gruyères, nie ma wielkiego wyboru i nie jest tanio. Zamieszkaliśmy w Gruyere Rooms, gdzie pobyt obejmujący 2 noclegi w pokoju 2-osobowym kosztował nas 370 CHF (w końcówce czerwca, czyli przed sezonem). Śniadanie kosztuje 15 CHF i składa się głównie z chleba, więc kupować go nie ma większego sensu. A kawę podają średnią. Ratowaliśmy się francuskimi zakupami i serami z okolicy.

Tak czy owak, obsługa jest sympatyczna, pokoje przestronne (ZOBACZ), z ładnymi dużymi łazienkami. Jest ciepło, cicho i domowo, bez problemu można się wyspać i zrelaksować po długiej podróży. Dodatkowy plus jest taki, że wszędzie mamy stąd blisko. Do każdej atrakcji, wraz z najbardziej oddaloną manufakturą sera bez problemu można dotrzeć stąd pieszo. A, jest jeszcze jeden plus. Można bezpłatnie wypożyczyć adapter, jeśli ktoś zapomniał, że standardowe europejskie wtyczki nie pasują tu do gniazdek elektrycznych. Jesteśmy w Szwajcarii 😉

Pogoda

Pogoda w Gruyeres jest typowo górska, czytaj: nieprzewidywalna i zmienna. Kapryśna aura serwuje pełen pakiet – w ciągu jednej doby piękne słońce może przejść w stalowe chmury i deszcz, później ponownie w słońce i znów w deszcz. Nawet w lipcu czy sierpniu jednego dnia temperatura może spaść do +5 stopni, a następnego podskoczyć do +25. Góry rządzą się swoimi prawami, w Zakopcu jest tak samo 😉

Pogoda nie ma jednak większego znaczenia, bo tu i tak najpiękniejsze jest krystalicznie czyste, rześkie powietrze. Po prostu. Widoczność w słoneczny dzień jest tak nierzeczywiście dobra, że aż oszałamiająca. Kto ma pecha i mieszka albo chociaż pracuje w Warszawie, ten musi to docenić. Nie dziwi, że zrelaksowane szwajcarskie krowy, które w takich warunkach pałaszują kwiaty i zioła na łące, dają świetne mleko, z którego powstaje doskonały gruyère.

Gruyeres

Zakupy

Więcej o zakupach napiszemy niebawem, a teraz krótko: najlepszym „pamiątkowym” wyborem są szwajcarskie sery i wina (plus akcesoria Victorinox), ale w żadnym razie nie ma sensu kupować ich w samym Gruyères. W miasteczku nie ma też jakichkolwiek, nawet najmniejszych sklepów spożywczych. Po zakupy najlepiej podjechać do którejś z okolicznych miejscowości, np. Bulle.

Btw, za nieco ponad 1 kg organicznych moreli sprzedawanych z vana przy drodze zapłaciliśmy ok. 10 CHF.

cdn.

Gruyeres

Gruyeres