Oberiba – tradycyjna śląska potrawka z kalarepy.

Najkrócej rzecz ujmując, oberiba to zielenina po śląsku 🙂 A konkretnie, to tradycyjna potrawka z kalarepy, przygotowywana także (zamiennie) na bazie rzepy. Oberiba dosłownie oznacza kalarepę – to archaiczne, nieużywane już dziś określenie tego warzywa, pochodzące z języka niemieckiego.

Lubicie kalarepę? Ja uwielbiam. To warzywo, którego wartości odżywcze doceniano już w starożytnym Rzymie, gdzie zwano kalarepę kapustą pompejańską. Kalarepa – wraz z kapustą, brukselką, kalafiorem, brokułem i jarmużem – należy do rodziny kapustnych, które łączą w sobie izotiocyjany i indole, stanowiące ochronę przed rozwojem nowotworów. Kalarepa to także bombka witaminowa, bogata w szczególności w witaminę C, tiaminę, ryboflawinę niacynę i kwas foliowy.

Oberiba to doskonały przykład ubogiej potrawy (jakich nie brak w praktycznie każdej kuchni narodowej, od włoskiej cucina povera poczynając), opartej na powszechnie dostępnych, podstawowych składnikach, do których swego czasu każdy miał dostęp lub nawet hodował je na własnej ziemi.

Potrawa wywodzi się ze Śląska, jest urzekająco prosta i niesamowicie smaczna, a jej podstawowym składnikiem jest kalarepa.

Zmieniłem nieco tradycyjną recepturę, ponieważ zrezygnowałem z dodatku mąki, która moim zdaniem jest tu zupełnie zbędna. Klasyczny przepis przewiduje dodanie łyżki mąki pod koniec duszenia kalarepy w celu dodatkowego zagęszczenia potrawy. Kto chce, w wersji mącznej bezglutenowej może użyć mąki ryżowej; ja nie chciałem, dlatego mąki nie dodałem wcale. Cukier, który pojawia się w niektórych przepisach, również uważam za niepotrzebny – kalarepa oraz zeszklone i uduszone szalotki dostarczają potrawie wystarczająco dużo naturalnej, wyraźnie wyczuwalnej słodyczy.

Pamiętaj, że kalarepa dusi się właściwie na parze, dlatego użyj naprawdę niewielkiej ilości wody. Jeśli przez przypadek dodasz jej trochę za dużo, po prostu odparuj ją przed zakończeniem gotowania.

Masło dodaje tu mnóstwa smaku i idealnie komponuje się ze słodyczą warzyw, dlatego oberiba najlepiej smakuje z jego dodatkiem. Jeśli jednak zależy Ci na wersji wegańskiej, możesz zastąpić masło innym tłuszczem (roślinnym).

Na Śląsku oberibę podaje się jako dodatek do mięsa lub np. w zestawie z tłuczonymi ziemniakami i klopsikami. Moim zdaniem jednak najlepiej sprawdza się jako samodzielna potrawa. Miska oberiby bez dodatków w pełni mnie uszczęśliwia 🙂

Oberiba – podobnie jak małdrzyki krakowskie – wpisana jest na listę produktów regionalnych i tradycyjnych Ministerstwa Rolnictwa (od 2010 roku).

Oberiba

Oberiba – SKŁADNIKI na 2 porcje:

  • 4 młode soczyste i chrupkie kalarepy
  • 2-3 polskie szalotki (lub zamiast nich – nieduże białe cebule)
  • 1/2 pęczka koperku (lub cały w zależności od wielkości)
  • łyżka masła
  • olej do smażenia
  • sól
  • pieprz

Oberiba – PRZEPIS:

  1. Kalarepy umyj i obierz ze skóry. Pokrój w plastry, a następnie w słupki. Posiekaj cebulę.
  2. Cebulę zeszklij na maśle z dodatkiem niewielkiej ilości oleju.
  3. Dodaj kalarepę, wlej małą ilość wody i duś pod przykryciem przez ok. 15 minut. Po ok. 10 minutach sprawdź stan warzyw i w razie potrzeby (jeśli uznasz, że wody jest zbyt dużo) przez ostatnie 5 minut duś bez pokrywki. Na koniec dopraw solą i sporą ilością pieprzu.
  4. Zdejmij potrawkę z ognia, dodaj posiekany koperek i wymieszaj. Podawaj od razu.

Oberiba

Oberiba