• 8 pomidorów
  • ok. 500 g pomidorków koktajlowych różnego typu
  • 2/3 chleba nizza lub dużej ciabatty
  • 3 łyżki oliwek zielonych
  • 3 łyżki oliwek czarnych
  • 2-3 łyżki kaparów
  • 2 garście świeżej bazylii
  • 1 czerwona cebula
  • 2 puszki sardynek najlepszej jakości
  • oliwa extra vergine
  • ocet z czerwonego wina
  • sól, pieprz

Cucina povera, czyli kuchnia biedaków, to termin, który robi oszałamiającą karierę.

Wraz ze światową ekspansją kuchni włoskiej, charakterystyczne dla niej proste potrawy, przygotowywane z kilku łatwo dostępnych składników, wzbudziły powszechny zachwyt, nie wyłączając znanych szefów kuchni. Tym sposobem dania w rodzaju polenty, pierwotnie mającej po prostu skutecznie zapełnić żołądki uboższych mieszkańców Włoch, trafiły do menu najbardziej ekskluzywnych restauracji świata.

Przykładem klasycznego przepisu, zaliczanego do tej kategorii, jest panzanella, czyli toskańska sałatka, tradycyjnie przyrządzana w celu spożytkowania resztek czerstwego chleba. Dziś sałatka ta występuje w wielu różnych wariantach, zależnych od osobistych preferencji kucharzy. Większość proponowanych wersji panzanelli zostałaby zapewne z góry odrzucona przez przywiązane do tradycji włoskie mammas, ale z drugiej strony jedną z cech potraw ‚kuchni biedaków’ jest ich swoista plastyczność, która pozwala na twórczy rozwój typowych dla cucina povera dań. Oto moja wersja panzanelli.

Panzanella_14

1. Rozgrzejcie piekarnik do temperatury 180 stopni.

2. Porwijcie chleb na nieregularne kawałki i podpieczcie je w piekarniku, aż lekko się zrumienią i staną się chrupiące.

3. Pokrójcie pomidory na kawałki (jeśli wolicie, wcześniej możecie obrać je ze skóry) i przełóżcie je do dużej miski. Dodajcie pokrojone na kawałki pomidorki koktajlowe.

4. Posiekajcie drobno czerwoną cebulę i dodajcie do sałatki, razem z oliwkami i kaparami.

5. Porwijcie sardynki na spore kawałki i dodajcie do reszty składników. Sardynki nie są klasycznym składnikiem panzanelli, ale doskonale się z nią komponują. Ważne, by były jak najlepszej jakości, najlepiej w zalewie innej niż olej. Warto rozejrzeć się na przykład za sardynkami (tak jak w tym przypadku) marynowanymi w winie.

6. Na koniec dodajcie porwane na mniejsze kawałki listki bazylii oraz chleb.

7. Przygotujcie dressing na bazie oliwy extra vergine i octu winnego, w proporcjach 4 części oliwy na jedną część octu. Dodajcie sól i pieprz, i wymieszajcie.

8. Wlejcie dressing do sałatki, wymieszajcie (najlepiej dłońmi), i podajcie na stół w tej samej misce, w której panzanella była przygotowywana.

Smacznego!

Zdjęcia: Małgorzata Napiórkowska-Kubicka

Misę Rosendahl oraz sztućce sałatkowe AdHoc udostępnił nam sklep FABRYKA FORM.