Zatrzymaj lato – co zamiast tradycyjnych przetworów?

Przetwory – konfitury, dżemy, powidła, sosy, przeciery, marynaty, pikle, kompoty i tak dalej – to najpowszechniejsze, ale nie jedyne sposoby na to, by smaki lata zatrzymać na dłużej. Co jeszcze można zrobić z owocami i warzywami, które teraz są najsmaczniejsze? Ususzyć w dehydratorze!

Dehydrator to po prostu suszarka do produktów spożywczych. Więcej o tym, jak działa, jakie ma zalety oraz na co zwrócić uwagę przy zakupie przeczytasz w tym wpisie.

Co i dlaczego warto suszyć oraz jak się za to zabrać?

Zatrzymaj lato - co zamiast przetworów

Zatrzymaj lato - co zamiast przetworów

Zatrzymaj lato - co zamiast przetworów

Zatrzymaj lato – co zamiast przetworów

I. Dlaczego warto suszyć?

Suszki, przede wszystkim owocowe, mają nieporównanie mocniej skondensowany smak niż mrożonki. Poza tym, łatwiej się przechowują. W wyniku suszenia zmniejszają objętość, dzięki czemu można upakować ich więcej w małych pojemnikach. Moim zdaniem najlepiej używać szklanych słoików i przechowywać je w suchym, ciemnym i chłodnym miejscu (piwnica, spiżarka, etc.). Przy suszonkach odpada też ryzyko hurtowego rozmrożenia zapasów mrożonek na zimę w wyniku awarii energetycznej. Abstrakcja? Niekoniecznie. Mieszkamy 20 km od centrum Warszawy, a kilka lat temu w wyniku epickiej 5-minutowej czerwcowej burzy mieliśmy 5-dniową przerwę w dostawie prądu. Tyle czasu potrzebowała spółka energetyczna, której nazwy przez litość nie wspomnę, by poradzić sobie ze skutkami zawieruchy. Jasne, że można mieć własny generator, ale nie każdy ma.

Poza tym, ususzyć w dehydratorze można także te owoce i warzywa, których kupić w suszonej postaci w ogóle się nie da (truskawki naturalne czyli niedosładzane) albo które w sprzedaży są nienormalnie drogie. Na przykład niedosładzane wiśnie lub borówki amerykańskie. Jedne i drugie gdzieniegdzie można kupić, owszem, ale kilogram kosztuje ok. 80 PLN lub więcej. Odkąd używam dehydratora – nie kupuję. Suszę. Smakują tak samo, a że są moje własne, to nawet lepiej 🙂

Ktoś zapyta, czy mimo wszystko nie lepiej jednak zamrozić? Można, oczywiście. Ja również mrożę (Jak mrozić owoce?), ale niestety wiele mrożonych owoców po rozmrożeniu nie smakuje tak intensywnie i po prostu tak dobrze, jak w postaci świeżej. Przykład pierwszy z brzegu: maliny. Rozmrożone, wraz z utratą soku tracą też sporo smaku, a to co zostaje, to często owocowe „truchełka” – delikatne skórki i miąższ, a w nich namiastka pierwotnego smaku świeżego owocu. Z suszonymi owocami i warzywami jest inaczej. Ich smak jest zaskakująco mocny i skoncentrowany, znacznie słodszy, dlatego wystarczy niewielka ilość suszonych – dosłownie garść – by zrobić bardzo słodki owocowy koktajl na przykład na bazie mleka ryżowego lub dowolnego innego.

Co jeszcze? Konfitury, dżemy i powidła to przetwory, w których kluczowym konserwantem zwykle jest cukier. Dodaje się go różne ilości w zależności od strategii i domowych zwyczajów, ale przeważnie jest go absurdalnie dużo. Czasem 25% w proporcji do owoców, czasem nawet 50% lub – o zgrozo – jeszcze więcej. Suszenie natomiast to bardzo prosty proces, który nie dość, że nie wymaga godzin stania przy garach, to jeszcze kondensuje w owocach naturalnie słodki smak i sprawia, że gotowa suszka smakuje – dosłownie – jak koncentrat owocu, z którego powstała.

II. Co warto suszyć?

Niemal wszystkie owoce i warzywa. To nie tylko świetna, naturalna i zdrowa przekąska o długim okresie przydatności do spożycia, ale też rewelacyjna baza dla domowych chipsów i pudrów owocowych lub warzywnych. Można je zrobić nawet bez użycia dehydratora – w piekarniku, ale dehydrator niesamowicie ułatwia cały proces, jest bardziej ekonomiczny w użyciu, a przede wszystkim zapewnia nieporównanie lepsze rezultaty.

Jeśli o mnie chodzi, w dehydratorze suszę m.in.:

Dojrzałe i nasycone słodyczą śliwki węgierki polecam do suszenia szczególnie. Ususzone w dehydratorze smakują wspaniale, a żadne (!) sklepowe odpowiedniki nie mają do nich startu. Śliwki są tak smaczne, że najlepiej zostawić je do jedzenia saute albo dodawać w całości do owsianek, deserów i tak dalej. Można oczywiście robić z nich też pudry, miksować w koktajlach etc., ale do takich celów śliwek zwykle jest mi po prostu szkoda 😉 Zaraz po śliwkach na podium ustawiają się suszone wiśnie – słodko-kwaśne, znakomite.

Zatrzymaj lato - co zamiast przetworów

Zatrzymaj lato - co zamiast przetworów

Zatrzymaj lato - co zamiast przetworów

Zatrzymaj lato - co zamiast przetworów

III. Jak suszyć?

Bardzo łatwo, wystarczy:

  • przepłukać owoce lub warzywa,
  • usunąć ewentualne szypułki, ogonki, pestki, gniazda nasienne, etc.,
  • odstawić na durszlaku albo rozłożyć na papierowym ręczniku, by nieco przeschły,
  • (opcjonalnie) pokroić lub ponakłuwać – np. śliwki i duże truskawki kroję na pół / winogrona nakłuwam – w ten sposób bardzo słodkie owoce szybciej się suszą / jabłka, gruszki, brzoskwinie kroję w plasterki,
  • rozłożyć owoce na tacach dehydratora wyłożonych wcześniej wkładami lub papierem do pieczenia,
  • wstawić tace do dehydratora (używam Ronic Zyle) i suszyć ok. 15-25 godzin w zależności od rodzaju owoców.
  • zasada jest prosta: im owoce słodsze w naturze, tym dłużej się suszą,
  • w przypadku ziół wystarczy kilka godzin, zwykle max. 6-8
  • w przypadku warzyw 8-16 godzin w zależności od poziomu słodyczy (ziemniak zawsze ususzy się szybciej niż burak).

Poniżej: suszone wiśnie

Zatrzymaj lato - co zamiast przetworów

Poniżej: suszona czarna porzeczka

Zatrzymaj lato - co zamiast przetworów

Poniżej: domowe rodzynki

Zatrzymaj lato - co zamiast przetworów

Poniżej: suszone truskawki

Zatrzymaj lato - co zamiast przetworów

W domowej produkcji pudrów z warzyw i owoców bardzo przydaje się wysokiej jakości blender, który miksuje suszki na idealnie miałki proszek. Pudry, podobnie jak suszone owoce w całości, to rewelacyjny naturalny barwnik, którego można używać również jako słodkiego kolorowego cukru. Świetnie sprawdza się w tej roli m.in. złoty puder brzoskwiniowy. Wygrywa wszystkim – kolorem, aromatem i smakiem. Lekko blednie przy nim nawet cukier kokosowy 😉

Dobry mocarny blender sprawia też, że jedwabisty mleczny koktajl owocowy z suszonkami jest gotowy w 60-80 sekund. Tak działa Ronic Zyle – wystarczy 500 ml niesłodzonego mleka ryżowego (lub innego płynu) i duża garść (odpowiednio) truskawek oraz czarnej porzeczki. Zobacz video: truskawki i porzeczka.

Co ciekawe, suszona truskawka bardzo mocno zagęszcza mleko, a to co z niej powstaje w konsystencji bardziej przypomina mus niż koktajl. Taka sama ilość mleka ryżowego w zestawieniu z dużą garścią truskawek oraz porzeczek daje zupełnie inny rezultat, co widać na obrazkach poniżej.

Zatrzymaj lato - co zamiast przetworów

Zatrzymaj lato - co zamiast przetworów

Zatrzymaj lato - co zamiast przetworów

Poniżej: puder z pietruszki; użyłem go niedawno do zielonych lodów, na które przepis ukazał się w sierpniowym numerze Magazynu Kuchnia (jak zrobić jadalny puder?)

Zatrzymaj lato - co zamiast przetworów

Poniżej: puder z brzoskwiń – przepis

Zatrzymaj lato - co zamiast przetworów

Zatrzymaj lato - co zamiast przetworów

Sprawdź też inne wpisy #DEHYDRATOR

I jeszcze: świetna wiadomość! Tylko teraz na stronie
https://sklep.ronic.pl/ 10% rabatu na wszystko – nie tylko dehydratory! –
dla czytelników FiKa
przy zakupach o wartości powyżej 500 PLN.
Kod rabatowy to 10FIK. 

Zatrzymaj lato - co zamiast przetworów

PS. W ogrodzie właśnie dojrzały nam jeżyny. Są niezbyt duże, ale za to pyszne. Tak słodkie i dojrzałe, że wystarczy je dotknąć i odpadają od szypułek. Dziś trafiły do dehydratora 🙂

Zatrzymaj lato - co zamiast przetworów