Ponoć po to, by poprawić jej konsystencję…

To miała być recenzja gorzkiej tabliczki z Goplany, ale dodatek E476 sprawił, że sprawdziliśmy składy kilku innych słodyczy, a wpis przybrał nieco inną formę.

Najpierw jednak kilka słów o klasycznej gorzkiej z Goplany.

To jednolita i twarda (nieco zbyt twarda) tabliczka, podzielona na 15 kostek, pokrytych czymś w rodzaju nabłyszczającej glazury. W smaku jest nieco sztuczna, jakby „plastikowa”. Umiarkowanie gorzka, z mocnymi słodkimi nutami. Odrobinę lepsza niż Wedel, ale słabsza od gorzkiego Wawela, który moim zdaniem, pod względem smakowym, w segmencie polskich czekolad popularnych plasuje się nieco wyżej niż Wedel i Goplana.

Czekolada z Goplany, poza standardowym zestawem składników, zawiera też syntetyczny emulgator i stabilizator E 476 – polirycynooleinian poliglicerolu.

E476 otrzymuje się poprzez:

1)      kondensację glicerolu do poliglicerolu,

2)      ogrzewanie olejku z rącznika pospolitego (Riccinus communis L.), którego głównym składnikiem (w 90%) jest kwas rycynooleinowy, w celu deestryfikacji kwasu, oraz

3)      mieszanie poliglicerolu z kwasem rycynooleinowym.

Stosowany jest m.in. w produktach przeznaczonych do smarowania pieczywa o zredukowanej zawartości tłuszczu, do wytwarzania gotowych sosów sałatkowych (mam nadzieję, że nie kupujecie) i słodyczy na bazie kakao i czekolady. W testach przeprowadzanych na zwierzętach, przy podawaniu dużych dawek tej substancji, obserwowano ponoć powiększenie wątroby i nerek, w związku z czym częste spożywanie produktów z tym dodatkiem nie jest wskazane* (*źródło Federacja Konsumentów). Co kryje się pod hasłem „duża dawka”, albo ile E476 można zjeść bez ryzyka – nie wiadomo .

Podobno, słodycze szprycuje się E476, by poprawić ich konsystencję. Pytanie, poprawić względem czego? Co byłoby z czekoladą nie tak, gdyby z E476 zrezygnować?

Nie przeprowadziliśmy dokładnego badania rynku, ale sprawdziliśmy wyroby kilku innych marek.Substancja E476 pojawia się nie tylko w czekoladach Goplany, ale też m.in.:

we wszystkich widocznych na obrazku czekoladach Wedla

w czekoladach Wawel i Terravita – zdjęć niestety brak, ale kto nie wierzy, niech sprawdzi etykiety

w czekoladach Alpen Gold

w ciastkach Milka (różne rodzaje)

w owocach w czekoladzie DecoMorreno

w Ptasim Mleczku Wedla

w muffinkach czekoladowych DanCake

w waflach czekoladowych Grześki

w czekoladach taniej marki Makro (Fine Food)

w polewach o smaku czekolady Delecta

w czekoladach marki własnej sieci Piotr i Paweł

Tabliczki wymienionych marek należą do tych tańszych – może zatem dodatek polirycynooleinianu poliglicerolu pozwala zaoszczędzić producentom na ilościach pozostałych składników, które powinny tworzyć bazę prawdziwej czekolady, bez konieczności stosowania sztucznych wspomagaczy? Mniej kakao, więcej polirycynooleinianu, na którego wymowie można sobie przy okazji połamać język? 😉

Można się tylko domyślać, ale na wszelki wypadek – lepiej pozostać przy czekoladach wolnych od E (z nadzieją, że tam, gdzie E nie ma na etykiecie, nie ma go też w samym produkcie).

Ze słodyczy popularnych marek, dodatku E476 nie zawierają m.in. czekolady Ritter, czekolady Lindt (bez nadzienia; czekolad z nadzieniem nie sprawdzaliśmy), czekolady Milka (bez nadzienia; czekolad z nadzieniem nie sprawdzaliśmy)

tabliczki Wedla serii Maestria

i czekoladki Schogetten

Opakowanie klasycznej gorzkiej Goplany: folia z nadrukiem
Waga: 90 g
Skład: miazga kakaowa, cukier, kakao w proszku o obniżonej zawartości tłuszczu, tłuszcz kakaowy, lecytyna sojowa, E 476, aromat. Masa kakaowa: min. 60%. Może zawierać śladowe ilości orzechów arachidowych, laskowych i mleka.
Producent: Jutrzenka Colian Sp. z o.o.

LUBISZ CZEKOLADĘ?
Sprawdź Asertywną Czekoladową Listę Przebojów Faceta i Kuchni