• 6 płoci (lub inne ryby, mniejsze lub większe)
  • 1 fenkuł
  • 1 marchew
  • 1-2 czerwone cebule
  • duża garść rodzynek
  • garść orzechów nerkowca
  • 2 puszki pomidorów (po 400 g)
  • garść świeżych listków estragonu
  • mały pęczek natki pietruszki
  • sól, pieprz
  • mielona ostra papryka
  • suszona wędzona papryka
  • 120 g bulguru

Słodki, pomidorowy sos, w którym przez chwilę duszą się niewielkie płocie. Proste i pyszne!

W tym przepisie chodziło mi o uzyskanie sosu o wyraźnie słodkim smaku, za co w dużej mierze odpowiadają rodzynki, ale też słodsza od zwykłej czerwona cebula. Za wyraźnie anyżowy posmak (i to bez dodawania anyżu) odpowiada tu fenkuł (koper włoski) oraz świeży estragon. Taki sos doskonale pasuje do ryb – zarówno małych, jak i np. filetów z większej ryby. Pamiętaj, by ryb nie gotować zbyt długo, bowiem wówczas się rozpadną. W zależności od wielkości, wystarczy im dosłownie chwila… lub nieco dłużej 😉

1. Na patelni podduś pod przykryciem (przez kilka minut) pokrojoną w niewielką kostkę marchewkę oraz posiekany fenkuł i cebulę – aż zmiękną.

2. Dodaj pomidory, rodzynki, orzechy, sól, pieprz i paprykę (obydwa rodzaje) i gotuj pod przykryciem przez ok. 15 minut.

3. W tym czasie w niewielkiej ilości wody (1 miarka kaszy na dwie miarki wody) ugotuj bulgur.

4. Zatop w sosie oskrobane z łusek ryby i gotuj jeszcze przez ok. 2 minuty. Na koniec dodaj estragon i większość posiekanej natki pietruszki.

5. Ryby podawaj z bulgurem (danie posyp pozostawioną częścią natki pietruszki). Uważaj na ości!

Smacznego!

Ploc L_02

Ploc L_01