Podsumowanie kilkumiesięcznego testu wypiekacza do chleba brytyjskiej marki Morphy Richards (model 48319).

Morphy Richards recenzja_04Na polskim rynku dostępne są dwa modele maszyn do wypieku chleba marki Morphy Richards – 48319 oraz 48321. Co zadecydowało o naszym wyborze 48319? Przede wszystkim wygląd, a dokładniej – kolor, choć obydwa modele różnią się również nieznacznie zakresem funkcjonalności.

Testowany przez nas wypiekacz, w porównaniu z wersją 48321, jest nie biały, a stalowo-szary. Można odnieść wrażenie, że biel to ulubiona barwa producentów sprzętu AGD, ale na szczęście część z nich ma świadomość, że nie każdy konsument podziela ich „biały entuzjazm” 😉

Stalowo-szary breadmaker Morphy Richards, w zestawieniu z modelem 48321, oferuje dwa dodatkowe programy pieczenia (łącznie ma ich 19) oraz wyposażony jest w składane mieszadło i automatyczny dozownik do przypraw, bakalii, etc. Obydwa modele posiadają natomiast nienagrzewającą się obudowę (w praktyce obudowa miejscowo nieco się nagrzewa, ale faktycznie nie na tyle, żeby istniało ryzyko poparzenia), wyświetlacz LCD z łatwym w obsłudze systemem programowania pracy urządzenia i okienko podglądowe, umożliwiające obserwowanie procesu wyrabiania i wypieku chleba.

Sprzęt jest bardzo prosty w obsłudze. Przed pierwszym pieczeniem wystarczy tylko natłuścić formę oliwą lub masłem, wstawić pustą do automatu na 10 minut, nastawić program „pieczenie dodatkowe”, ostudzić, umyć, i maszyna jest gotowa do użytku.

Morphy Richards recenzja_03

By upiec chleb lub wyrobić ciasto (np. na pizzę), wystarczy:

Morphy Richards recenzja 2– wyjąć z maszyny pojemnik przeznaczony na mieszankę do wypieku,

– umieścić we wnętrzu pojemnika wymagane do wypieku składniki (tj. wodę, gotową mieszankę i drożdże w odpowiednich proporcjach, albo składniki samodzielnie opracowanej receptury),

– wstawić pojemnik z powrotem do maszyny,

– zamknąć pokrywę, podłączyć sprzęt do prądu, wybrać program (i – w zależności od dostępności danej opcji w konkretnym programie – określić rozmiar bochenka (3 opcje) i stopień zrumienia skórki (5 opcji)), włączyć i zapomnieć o maszynie do czasu, aż zasygnalizuje koniec wypieku lub wyrabiania (trzy umiarkowanie donośne, krótkie sygnały dźwiękowe).

Składniki najlepiej umieszczać w formie do wypieku po wyjęciu jej z maszyny (to samo zaleca producent). Dzięki temu unikamy ryzyka zaprószenia wnętrza maszyny mąką czy zabrudzeń innymi dodatkami, które później – w trakcie pracy sprzętu – mogłyby się przypalić.

W ramach testu, upiekliśmy 10 różnych bochenków i (trzykrotnie) ciasto na cienki spód do pizzy.

Za wyjątkiem widocznych na 2 poniższych zdjęciach pierwszych testowych bochenków (jeden bez dodatków, drugi z suszoną żurawiną) z kupionej w supermarkecie gotowej francuskiej mieszanki wspomaganej polepszaczami, która wymagała jedynie dodatku wody

Morphy Richards recenzja_07

Morphy Richards recenzja_05

do wypieku wszystkich pozostałych chlebów użyliśmy wyłącznie organicznych mieszanek (bez dodatków w postaci spulchniaczy, etc.), których pełne składy zawarte zostały w treści poszczególnych przepisów.

Listę upieczonych w automacie chlebów i wyrobionych w nim ciast, z linkami do przepisów z ich wykorzystaniem, znajdziecie poniżej:

1. Bochenek z francuskiej mieszanki (z dodatkiem żurawiny) i kanapka z ricottą, rukolą i suszonymi pomidoramiPRZEPIS

2. Chleb dyniowy i gravlax, czyli łosoś po szwedzku – PRZEPIS

3. Pszenno-żytni chleb kminkowy – zjedzony poza protokołem, w związku z czym poniżej tylko zdjęcie bochenka (skład mieszanki: mąka orkiszowa pełnoziarnista (50%), kminek (2%), mąka pszenna, mąka żytnia, zakwas, sól)

Morphy Richards recenzja_10

4. Chleb czekoladowy (stary przepis na chleb czekoladowy z piekarnika adaptowany na potrzeby wypiekacza) – PRZEPIS

5. Chleb amarantusowy (wypiek w programie skróconym, o połowę krótszym od programu podstawowego – chleb, zgodnie z informacjami zawartymi w instrukcji, faktycznie był wilgotniejszy i miał gęstszą konsystencję) i zupa kalafiorowa z grzankami i gorgonzoląPRZEPIS

Morphy Richards recenzja_15

6. Chleb konopny i kanapka z mini omletami i grillowanym prosciuttoPRZEPIS

oraz kanapka z ragout z królikaPRZEPIS

7. Chleb pszenno-żytni oraz grzanki z owczym serem i winogronami smażonymi w occie balsamicznymPRZEPIS

8. Pełnoziarnisty chleb bananowo-orzechowy – na podstawie zmodyfikowanego przepisu zamieszczonego w instrukcji do wypiekacza – PRZEPIS

9. Eksperymentalny chleb amarantusowo-gryczany (300 g bio mieszanki na chleb z amarantusem wymieszanej z 200 g mąki gryczanej)

10. Pizza z mozzarellą, bazylią i kaparami na cienkim cieście PRZEPIS

11. Pizza z siekanym mięsem z jelenia i jajem sadzonym na cienkim cieście (przepis wkrótce na blogu)

12. Wyjątkowa pizza czekoladowaPRZEPIS z okazji Dnia Czekolady

Do ciasta na pizzę za każdym razem używaliśmy tej samej (naszym zdaniem najlepszej) włoskiej mąki do pizzy (LINK), dostępnej na polskim rynku, która składa się tylko z mąki pszennej „00” i glutenu. Inne mąki do pizzy (także włoskie), na które trafiliśmy w sklepach, zawierają wspomagacze, spulchniacze, etc. W każdym przypadku korzystaliśmy z dobrej jakości drożdży instant (Master).

Każdy wypiek, bez wyjątku, był udany – w ramach testu upiekliśmy kilkanaście bochenków i wyrobiliśmy kilka ciast na spód do pizzy; do żadnego z wypieków/wyrobionych ciast nie mamy zastrzeżeń. Na podstawie naszych doświadczeń stwierdzamy, że jeśli przestrzega się proporcji i dokładnie odmierza składniki, w czym bardzo pomocny okazuje się dołączony do automatu zestaw miarek, chleb czy ciasto z MR 48319 nie może się nie udać. 

Plusy:

48319f2 024Intuicyjny i łatwy w obsłudze panel sterowania,

Wybór programów pieczenia (m.in. chleb tzw. podstawowy, razowy, słodki, tostowy, dżem, mieszanki chlebowe, bezglutenowy, szybki, dodatkowe pieczenie, pizza i ciasto na makaron, programy do wypieków domowych, tj. wg własnych przepisów). Program „mieszanki chlebowe” jest krótszy od programu podstawowego o 30 minut. Pierwsze dwa chleby z mieszanek upiekliśmy z jego zastosowaniem, przy kolejnych korzystaliśmy już tylko z programu podstawowego (nr 1). Obydwa sprawdzają się bardzo dobrze. Program „pieczenie dodatkowe” przydaje się zwłaszcza do własnych eksperymentów z wypiekaczem – pozwala na dopieczenie wypieku do max. 1 godziny dodatkowo, ponad standardowy program (dodatkowy czas dodaje się w odcinkach 10-minutowych),

Funkcja podtrzymania ciepła (do 1 godziny) pozwala przetrzymać bochenek w zamkniętej maszynie o maksymalnie 60 minut dłużej, bez straty dla jego walorów smakowych. Po upływie czasu, w którym automat podtrzymuje ciepło, chleb należy wyjąć z wypiekacza – w przeciwnym razie bochenek może zawilgotnieć,

Wygoda i estetyka: wszystkie składniki do wypieku chleba czy wyrabiania ciasta trafiają do wypiekacza, a po upływie wskazanego czasu wyjmujemy z maszyny gotowy chleb albo np. ciasto na pizzę. Dzięki temu możemy zaoszczędzić sobie zamętu z używaniem stolnicy, rozsypaną na blacie kuchennym mąką, etc. Jest chleb, nie ma bałaganu, nie tracimy też czasu na „pilnowanie” ciasta, odkładanie go do wyrośnięcia w ciepłe miejsce, unikanie przeciągów, etc.,

Rozmiar, kolor i design: sprzęt mieści się na kuchennym blacie, jest przyjemny dla oka i nie jest biały 😉

Okienko podglądu i podświetlenie wnętrza pozwala, zwłaszcza na początku użytkowania, kiedy testujemy zarówno maszynę, jak i własne piekarskie zdolności (tj. głównie umiejętność właściwego odmierzenia składników), uspokoić nerwy, że wszystko we wnętrzu urządzenia przebiega zgodnie z oczekiwaniami,

Wielkość bochenków: dla 2 osób, które nie przesadzają z ilością spożywanego pieczywa, bochenki są w sam raz – wystarczają na kilka dni, a chleb z dobrej jakości mieszanek długo zachowuje świeżość,

Morphy Richards recenzja_01– Dołączony do wypiekacza komplet plastikowych miarek – do mąki, płynów i dodatków,

Przepisy na wypieki zawarte w instrukcji; sprawdziliśmy jak dotąd jeden – na chleb bananowo-orzechowy, który wyszedł świetnie i w naszym prywatnym rankingu zajmuje pierwsze miejsce, ex aequo z chlebem z mąki konopnej.

Minusy:

Głośna praca, która w praktyce uniemożliwia, a przynajmniej istotnie utrudnia, korzystanie z programatora czasowego w nocy i trybu wypieku odroczonego w czasie, np. nastawiania maszyny na noc, by – zgodnie z jedną z zachęt reklamowych – cieszyć się świeżo upieczonym chlebem od samego rana; wypiekacz – zwłaszcza w pierwszej fazie wyrabiania ciasta – pracuje na pełnych obrotach i robi sporo hałasu, chwilami kołysząc się nawet lekko na boki,

brak tzw. trybu cichego, który ułatwiałby korzystanie ze sprzętu w nocy. Mógłby on np. przewidywać dłuższe wyrabianie ciasta na nieco zwolnionych obrotach oraz wyciszenie wszystkich sygnałów dźwiękowych, anonsujących takie elementy procesu wypieku jak ładowanie bakalii czy koniec pracy urządzenia. Nie wiem, czy inne maszyny do chleba przewidują taką opcję, ale to przecież nie znaczy, że nowy model Morphy Richards nie mógłby się nią pochwalić. Pod rozwagę konstruktorów 😉

– Stosunkowo mały dotykowy panel sterowania, przez co wybór poszczególnych funkcji może nastręczać pewne (nieznaczne, ale jednak) trudności; generalnie, wielkość panelu dostosowana jest raczej do filigranowych kobiecych dłoni aniżeli męskich „grabi”,

Sygnał dźwiękowy ogłaszający moment, w którym maszyna pobiera dodatki z dozownika z automatyczną dźwignią, jest tak głośny (10 x przeciągłe „pip”), że słychać go w każdym zakątku domu, nawet wtedy, gdy przykładowo – maszyna pracuje w kuchni, a my jesteśmy poziom niżej, w zamkniętej piwnicy albo przy głośno grającej muzyce. Nie bez znaczenia jest pewnie fakt, że kuchnię mamy całkiem „otwartą”, ale moim zdaniem w mieszkaniu, zwłaszcza małym, również stanowiłoby to problem. Sygnał ten uruchamia się tylko w tych programach, które przewidują pobieranie dodatków (bakalie, przyprawy, etc.) w trakcie pieczenia, ale instrukcja nie wskazuje niestety, które to programy, w związku z czym trzeba zidentyfikować je samodzielnie,

Jakość wskazówek zawartych w instrukcji – miejscami jest zbyt ogólnikowa i niepełna; informacyjne braki można nadrobić w trakcie używania sprzętu, ale nie byłoby źle, gdyby np. od razu wskazać, w których programach nie działa automatyczny dozownik dodatków albo przy jakich wypiekach nie można regulować wielkości bochenka.

Dodatkowo, kilka uwag wartych zaznaczenia:

1. Kształt bochenka jest zawsze (prawie) taki sam. Dla nas nie stanowiło to problemu, ale warto mieć świadomość, że wszystkie wypieki z breadmaker’a wyglądają bardzo podobnie (forma do wypieku jest jedna i, siłą rzeczy, determinuje kształt chleba),

2. Przywieranie mieszadła do formy: o ile przy wypieku chleba mieszadło zwykle odłącza się od formy i „wychodzi” razem z chlebem, o tyle przy samym wyrabianiu ciasta (np. do pizzy), po zakończeniu programu mieszadło za każdym razem przywierało do formy. Instrukcja sugeruje w takim przypadku napełnić formę letnią wodą na 30 minut, a później odłączyć mieszadło od formy – proponowana metoda sprawdza się dobrze – działa za każdym razem.

3. Bochenek z mieszadłem zatopionym wewnątrz: w 8 na 10 upieczonych bochenkach, mieszadło pięknie zatapiało się w chlebie i „wychodziło” z formy razem z nim. Producent wskazuje, że to normalne zjawisko. Mieszadło można bez trudu wyjąć, nadrywając nieco spodnią warstwę skórki – warto mieć jednak na uwadze, że pół godziny po wyjęciu chleba z wypiekacza, mieszadło wciąż jest dość gorące. Warto pamiętać też o usunięciu mieszadła przed pokrojeniem chleba, w przeciwnym razie można np. uszkodzić ostrze noża.

Zatopione i „upieczone” w chlebie mieszadło wygląda tak:

Morphy Richards recenzja_14

Morphy Richards recenzja_08

Spód bochenka po wyjęciu mieszadła:

Morphy Richards recenzja_11

Morphy Richards recenzja_09

4. Najlepsza metoda na wydobycie chleba z formy (po upływie co najmniej 30 minut od wyjęcia formy z wypiekacza – do ostygnięcia) to wytrząsnąć z niej chleb nad blatem (przy okazji trochę się nakruszy, ale tak jest najwygodniej).

PODSUMOWANIE

Podsumowując, do chwili, w której automat do chleba nie trafił w nasze ręce, podchodziliśmy do tego typu sprzętów z niemałą rezerwą. Ot, kolejny kuchenny gadżet, w dodatku na tle innych dość spory, a tym samym zajmujący trochę przestrzeni w kuchni, którego użyje się dwa razy, a później, jako mało przydatny, odstawi do piwnicy. Okazuje się, że nic bardziej mylnego. Po dwóch miesiącach z maszyną Morphy Richards, nie wyobrażamy sobie bez niej kuchni. Wreszcie można uwolnić się od dylematów, gdzie namierzyć jadalny chleb, a przy okazji ograniczyć do minimum bałagan związany z domowym wypiekiem pieczywa. To świetne rozwiązanie dla tych, którzy chcą jeść upieczony w domu chleb, ale nie podnieca ich zabawa w przygotowywanie zakwasu, wyrabianie ciasta, pilnowanie, czy dobrze wyrasta, a następnie wypiek pieczywa w piecu i tak dalej. Dzięki automatowi, bez zbędnego zamieszania, można mieć „na zawołanie” mały smaczny bochenek, który nie tylko wystarczy na kilka dni, ale też zachowa przez ten czas walory smakowe. Wystarczy zaopatrzyć się w mieszankę dobrej jakości, najlepiej z bio certyfikatem, i tyle. Takie pieczywo nie skamienieje, a najwyżej po pewnym czasie lekko sczerstwieje. Jak na chleb przystało.

Zbiór wszystkich opublikowanych na blogu przepisów z wykorzystaniem pieczywa z breadmaker’a MR znajdziecie TUTAJ.

Gdzie kupić wypiekacze Morphy Richardssklep internetowy Rossi.pl – magia wnętrza.

Cena modelu 48319 – 647 PLN.

Specyfikacja urządzenia:

  • wyświetlacz LCD,
  • 19 programów pieczenia*,
  • trzy rozmiary bochenków,
  • pięć ustawień przypieczenia skórki,
  • składane mieszadło,
  • dozownik na dodatki do wypieku (z alarmem),
  • funkcja automatycznego podtrzymania ciepła (1 godzina),
  • okienko podglądowe,
  • dwunastogodzinny timer,
  • nienagrzewająca się obudowa,
  • wewnętrzne oświetlenie,
  • chowany kabel,
  • książeczka z przepisami w języku angielskim,
  • moc 600 W

*wyboldowane zostały te elementy specyfikacji, które odróżniają recenzowany model 48319 od wypiekacza MR 48321.