Curry z czekoladą.

To proste jednogarnkowe danie jest przystankiem w pół drogi pomiędzy curry a chilli sin carne. Z uwagi na metodę przygotowania uznaję je bardziej za curry, dlatego tak je nazwałem.

Curry z gorzką czekoladą wymyśliłem na potrzeby jednego z odcinków nowego programu podróżniczo-kulinarnego, którego byłem gościem. Premiera planowana jest na koniec marca. W dniu premiery będę daleko stąd 🙂 dlatego recepturą na curry dzielę się już dziś. Wiosnę mamy tak ciepłą i wspaniałą 😉 że zapewne nawet po świętach aura wciąż będzie sprzyjać gotowaniu równie rozgrzewających i poprawiających nastrój potraw.

Bazę tego prostego curry stanowią marchew i bataty. Podkręcam je dodatkiem niezbyt oczywistej w tym daniu gorzkiej czekolady, która dodaje kremowości i wzbogaca smak. Jednocześnie, lekką słodycz czekolady równoważy domowa pikantna czerwona pasta curry. Oczywiście, przepis na to curry równie dobrze sprawdzi się bez czekolady, więc nie szukaj wymówek 😉

Przedstawiam tu przepis na curry z czekoladą w pełnej wersji, tj. w takim kształcie, w jakim przyrządzam je w domu. Jak nietrudno się domyślić, curry w wydaniu domowym trochę różni się od wariantu wykonanego na potrzeby programu; w domu nie trzeba chodzić na skróty czy kompromisy 😉 i taką strategię zalecam. Na tym przecież polega urok domowego gotowania i tworzenia potraw pełnych najlepszych smaków.

Domowa pasta curry

Jeżeli chodzi o domową pastę curry, moja rada brzmi: nie przywiązuj się nadmiernie do rzekomo kanonicznych receptur czy składników pasty, które koniecznie powinny się w niej znaleźć. Sam – niemal za każdym razem – przygotowuję pastę trochę inaczej, a dodatkowo nigdy nie jestem szczególnie staranny w kwestii proporcji. Dla mnie najważniejsze jest, by ostre i kwaśne smaki były dobrze zrównoważone, z ewentualną przewagą smaku kwaśnego.

Jeżeli nie masz dobrej jakości świeżej trawy cytrynowej, możesz dodać więcej limonki (także w postaci startej skórki). Galangal jest w oryginalnej recepturze bardzo ważny. Można go kupić w sklepach z kuchniami świata lub na dobrze zaopatrzonych targach (np. pod Halą Mirowską), ale w jego braku lepiej zastąpić go imbirem niż rezygnować z samodzielnego przygotowania pasty. Cichym bohaterem mojej wersji pasty jest również szalotka. Zdarza się, że przyrządzając pastę curry rezygnuję z czosnku – zrób tak, jak lubisz, możesz go dodawać albo pomijać, w zależności od nastroju. Plus oczywiście przyprawy. Przy większości potraw gotowanie to na szczęście zabawa, a nie kurczowe trzymanie się nakazów i zakazów, dlatego najlepiej opracować własny smak. Taki, jaki najbardziej będzie Ci odpowiadać. Podsumowując, domowa pasta curry to bardzo prosta rzecz. Wystarczy robot kuchenny lub blender, 10 minut pracy i gotowe!

Tak przygotowane curry zawsze podaję jako samodzielne danie. Jest na tyle wysokowęglowodanowe, że dodatek np. ryżu nie jest potrzebny.

Curry z czekolada

Curry z czekolada

Curry z czekoladą – SKŁADNIKI na 4 porcje:

Czerwona pasta curry:

  • 2 świeże trawy cytrynowe
  • 5 listków limonki kaffir
  • kawałek galangalu wielkości palca wskazującego
  • 1/2 dużej szalotki albo 1-2 małe
  • 1 ząbek czosnku
  • 2 papryczki chilli (z pestkami albo bez – wedle uznania)
  • 1 łyżeczka świeżo startej kurkumy (z kawałka korzenia) albo mielonej kurkumy
  • 1 łyżeczka mielonej czerwonej łagodnej papryki
  • 1 łyżeczka czarnego pieprzu
  • 1 łyżeczka owoców fenkułu
  • 1 łyżeczka kminu rzymskiego
  • 2 łyżeczki nasion kolendry
  • 1 łyżeczka organicznego cukru kokosowego (opcjonalnie)
  • sok z 1 limonki
  • chlust oleju (np. z pestek winogron)

Curry:

Curry z czekoladą – PRZEPIS:

  1. Przygotuj pastę curry. Trawę cytrynową obierz z 2-3 wierzchnich warstw, posiekaj grubszą część i przełóż do misy robota kuchennego. Owoce fenkułu, kmin rzymski, pieprz i kolendrę rozgnieć w moździerzu. Dodaj do misy robota wraz z pozostałymi składnikami pasty. Dokładnie zmiksuj.
  2. Marchew i batat obierz ze skóry.
  3. W głębokim rondlu rozgrzej trochę oleju kokosowego i dodaj marchew pokrojoną na kawałki. Smaż przez kilka minut, co jakiś czas mieszając.
  4. W tym czasie pokrój batat na kawałki. Dodaj na patelnię i przez smaż kilka minut, co jakiś czas mieszając.
  5. Zdejmij warzywa z patelni. Dodaj trochę oleju kokosowego i podduś posiekaną szalotkę oraz – dodane w momencie, gdy szalotka zacznie już mięknąć – posiekane łodyżki kolendry.
  6. Gdy cebula poddusi się, wlej na patelnię mleko kokosowe i doprowadź do wrzenia. Dodaj domową pastę curry (tyle ile uważasz – w zależności od pożądanej ostrości, ja dodaję większość lub całą) i wymieszaj.
  7. Dodaj połamaną na kawałki czekoladę. Gdy czekolada się rozpuści, dodaj obrane ze skórki i pokrojone na kawałki pomidory oraz sól.
  8. Dodaj na patelnię marchew i bataty, wymieszaj i duś, aż warzywa zmiękną. Ja najpierw duszę curry pod przykryciem, a następnie – mniej więcej w połowie duszenia – zdejmuję pokrywę, by trochę płynu odparowało, a sos nabrał jeszcze więcej gęstości i kremowości (ZOBACZ).
  9. Gotowe curry podaj z dowolną ilością listków świeżej kolendry*. Podawaj gorące.

Sprawdź też inne przepisy na #CURRY.

Curry z czekolada

Curry z czekolada

Przepis powstał w związku z programem podróżniczo-kulinarnym produkcji TVN pt. Mapa Smaków, z Michelem Moranem jako prowadzącym. Premiera serii nastąpi pod koniec marca 2018. W programowej wersji przepisu używam 2 produktów marki, której właściciel jest sponsorem programu – mleka kokosowego oraz czerwonej pasty curry.

Udział w nagraniu był dla mnie cennym doświadczeniem, jednak najwięcej satysfakcji dostarczyło mi to, co wydarzyło się później. Po zakończeniu nagrania świeżo ugotowane, rozgrzewające wegańskie czekoladowe curry z marchwi i batatów zniknęło z rondla w okamgnieniu, spałaszowane z apetytem przez ekipę techniczną. O to chodzi w gotowaniu – robisz to dla kogoś i cieszysz się, kiedy posiłek sprawia temu komuś przyjemność 🙂

*Nie ma czegoś takiego, jak za dużo kolendry 😉