Bodega David Fernandez – DO Lanzarote.

Bodega David Fernandez

Bodega David Fernandez

Bodega David Fernandez

David Fernandez, którego odwiedziliśmy w jego mikro winiarni w Guatiza, to jeden z najmłodszych winemakerów na Lanzarote (w lipcu skończył 30 lat). Pochodzi z rodziny kanaryjskich rolników, którzy od kilku pokoleń uprawiają wulkaniczną ziemię na wyspie. Rodzina Davida ma do dyspozycji około 10 ha gruntów rozproszonych po wyspie, z których część z uwagi na zmianę struktury upraw (np. karczowanie kaktusów w związku z ograniczeniem produkcji koszenili) od pewnego czasu leży odłogiem. To doskonały kapitał początkowy dla nowego projektu. Jeżeli chodzi o tradycje winiarskie, przodkowie Fernandeza uprawiali winorośle – jak wielu mieszkańców wyspy – w celu produkcji wina na własny użytek. David ukończył inżynierię rolniczą i enologię w Madrycie, pracował w El Grifo, która jest najstarszą bodegą na Kanarach (założoną w 1775), a w 2020 zaczął produkować własne wina naturalne w ramach DO Lanzarote. W kilku małych winnicach w centralnej i północnej części wyspy (póki co łącznie 4 ha) oraz w winiarni wszystko robi na razie sam, więc to klasyczna one-man winery. Roczna produkcja, w zależności od warunków danego rocznika, wynosi od 2000 do 6000 butelek. Utrzymać się z tego nie sposób, więc obok heroicznej pracy w winnicy, Fernandez jest wykładowcą w szkole rolniczej na Lanzarote.

Wyzwania, z jakimi borykają się winiarze na Lanzarote to nie tylko narastający z roku na rok deficyt deszczu (przykładowo, od jesieni ubiegłego roku do tegorocznej wiosny spadło tam z nieba wyjątkowo mało wody, bo niespełna 20 mm, nie licząc kwietniowych nawałnic, które wywołały powodzie, ale rolnikom – jak to powodzie – nie przysłużyły się wcale), coraz wyższe temperatury, palące słońce, ciągłe pasaty czy króliki zżerające krzewy, ale też dysharmonia wegetacyjna winorośli, powodowana coraz bardziej ekstremalnymi warunkami klimatycznymi. W rezultacie, rosnące obok siebie krzewy tej samej odmiany (np. Diego) rozwijają się nierównomiernie, w całkiem różnym tempie. Każda roślina żyje wg własnego rytmu, przez co na przykład teraz – w połowie czerwca – jeden krzew ma już w pełni rozwiniętą i półdojrzałą kiść, drugi całkiem zieloną, a trzeci dopiero chwilę temu zakończył kwitnienie. Biorąc to wszystko pod uwagę, chwilami aż trudno uwierzyć, jak wyjątkowe wina można znaleźć na Lanzarote. Spróbowaliśmy na tym wyjeździe co najmniej 40 nowych win, tym razem głównie z La Palma, La Gomera i Lanzarote, i pierwsza refleksja jaka się nasuwa jest taka, że to, co sprowadza się z Lanzarote do Polski nie daje praktycznie żadnego wyobrażenia o tym, czym jest winiarstwo na tej wyspie. Trzeba latać, próbować, szukać nowości, poznawać ludzi. Bez tego dostajemy tylko marketing i towar (w najlepszym razie) średniej jakości. Perełki czekają tam.

Pierwszego wieczoru po przylocie na Lanzarote, w wine barze La Sede (Playa Honda) trafiliśmy na ostatnią butelkę Aganada 2022 i to wystarczyło, by zainteresować się człowiekiem, który za tym stoi. Zakupy u Davida były ostatnimi w planie podróży, zmieściliśmy więc tylko 3 dodatkowe butelki, ale nadrobimy następnym razem. Rewelacja, warto szukać tych win w restauracyjnych kartach na wyspie i poza nią (60% produkcji trafia do odbiorców spoza Lanzarote). Więcej o samych winach już niebawem.

Bodega David Fernandez

Bodega David Fernandez

Bodega David Fernandez

Bodega David Fernandez

Bodega David Fernandez

Bodega David Fernandez

Bodega David Fernandez

Bodega David Fernandez

Bodega David Fernandez

Bodega David Fernandez

Bodega David Fernandez

Bodega David Fernandez

Bodega David Fernandez

Bodega David Fernandez

Bodega David Fernandez

Bodega David Fernandez

Bodega David Fernandez

Bodega David Fernandez

Bodega David Fernandez

Bodega David Fernandez

Bodega David Fernandez

Bodega David Fernandez

Bodega David Fernandez

Bodega David Fernandez – cdn. Bodega David Fernandez Bodega David Fernandez