LA PALMA Tajogaite – szlak do krateru najmłodszego wulkanu La Palmy.
Tajogaite – szlak do krateru najmłodszego wulkanu La Palmy
Tajogaite jest najnowszym wulkanem La Palmy, który powstał w 2021 roku. Erupcja właściwa, tj. przebicie magmy na powierzchnię ziemi w rejonie Cabeza de Vaca na zachodnim zboczu masywu Cumbre Vieja (gmina El Paso), nastąpiła 19 września 2021 o 15:10 czasu lokalnego i trwała do 13 grudnia 2021, kiedy to o 23:21 oficjalnie uznano ją za zakończoną. Poprzedził ją tydzień trzęsień ziemi o różnej intensywności, które rozpoczęły się 11 września. Aktywna erupcja i towarzyszące jej kolejne trzęsienia ziemi trwały łącznie 85 dni i około 8 godzin, choć po 13 grudnia 2021 obserwowano jeszcze przepływy lawy w nowych tunelach lawowych. Poziom ekspozycji ludności na emisje gazów na tym obszarze (przede wszystkim na radon i dwutlenek węgla) nawet obecnie – w 2026 – budzi kontrowersje m.in. z uwagi na odmowę ujawnienia wyników badań, prowadzonych przez naukowców z Uniwersytetu La Laguna na Teneryfie. Szczególnie narażone na szkodliwe emisje mają być m.in. Puerto Naos i La Bombilla. Ta spektakularna erupcja, która szybko stała się również atrakcją turystyczną, całkowicie zmieniła ogromny fragment doliny i dotarła aż do wybrzeża, pozbawiła dobytku i dachu nad głową przeszło 6 000 ludzi, praktycznie zmiotła z mapy Todoque, przemodelowała krajobraz takich historycznych miast, jak Los Llanos de Aridane i El Paso, zniszczyła kilkadziesiąt kilometrów dróg, jak również uszkodziła lub zniszczyła około 200 budynków. Ewakuacja objęła blisko 9% mieszkańców wyspy, a świeża lawa zajęła ponad 1200 hektarów, w tym kilkaset ha terenów rolniczych, w szczególności plantacji bananów. Nowe pola lawowe przecięły istniejącą sieć komunikacyjną, co wielu mieszkańcom utrudnia życie nawet dziś, ponieważ część dróg wciąż jest w remoncie.
Dla kogoś, kto wpada na wyspę na kilka tygodni, wszystko to tworzy niezwykły, pełen dramaturgii i magii krajobraz. Dla mieszkańców La Palmy Tajogaite to jednak symbol utraconych domów, zniszczonych gospodarstw, zalanych lawą dróg, stresu i traumy. Co istotne, dzięki sprawnej ewakuacji, w wyniku samej erupcji Tajogaite nie zginął nikt – nie było żadnych ofiar śmiertelnych spowodowanych bezpośrednio przez wybuch wulkanu czy spływ lawy. W związku z wybuchem zmarła jednak jedna osoba – podczas usuwania popiołu z dachu, w wyniku upadku zginął 72-latek – dach zawalił się pod jego ciężarem.
Wulkan Tajogaite znajduje się w masywie Cumbre Vieja (Parc Natural de Cumbre Vieja). Legalne wycieczki do krawędzi krateru (a nie tylko do punktu widokowego położonego kilkaset metrów od krateru) z autoryzowanymi przewodnikami organizuje kilka lokalnych firm – my skorzystaliśmy z oferty La Palma Natural i kupiliśmy spacer „New adventure to the volcano Tajogaite crater”. Koszt w 2025 wyniósł 78 EUR za dwie osoby. Ten dłuższy i ciekawszy od standardowego szlak liczy tylko osiem kilometrów i ok. 370 m przewyższenia, ale za to jest naszpikowany spektakularnymi widokami i niekończącą się serią cudnych kadrów. Całość, z przystankami na zdjęcia i narrację przewodnika trwa 3 godziny. Trasa ma charakter pętli i prowadzi po wulkanicznym, miejscami piaszczystym i czarnym jak grafit podłożu.
Trasa
Naszym (rewelacyjnym!) przewodnikiem była Noemi, grupa liczyła 6 osób, a plan wycieczki wygląda tak:
Spotykamy się o 10:00 w biurze informacji turystycznej w El Paso. Warto być 10 minut wcześniej. W emailu potwierdzającym udział w wycieczce, firma podaje cztery namiary na sugerowane w El Paso parkingi, gdzie można zostawić samochód. Stamtąd jedziemy wynajętymi taksówkami (15-20 minut) w kierunku Llano del Jable, na wysokość około 1200 m, do punktu, w którym zaczyna się szlak. Początek trasy biegnie częściowo przez byłe tereny uprawne. Mijamy figowce, morwy i kasztanowce, które przetrwały erupcję. To rośliny, które doskonale odnajdują się w wulkanicznym środowisku. Dalej, mijamy las sosny kanaryjskiej, drzewa o niezwykle grubej korze, które przejawia wyjątkową zdolność do regeneracji i szybkiego wypuszczania nowych, soczyście zielonych igieł. To samo widać w licznych lasach La Palmy, które doświadczały rozległych pożarów, np. na szlaku z Tijarafe do Roque de los Muchachos, gdzie przechodzimy między innymi przez sosnowy las, strawiony przez pożar w lipcu 2023. Tamtejsze sosny przetrwały ogień i dzielnie wypuszczają nowe igły, a ich zieleń kontrastuje z czernią osmalonych pni. Co ciekawe, erupcja Tajogaite nie wywołała żadnych większych pożarów. Wulkan emitował ogromne ilości dwutlenku węgla i innych niepalnych gazów, które przy takich stężeniach skutecznie wypierają tlen, a bez tlenu nie ma ognia.
Idąc dalej, wkraczamy powoli w coraz bardziej surowy krajobraz, obficie pokryty materiałem wulkanicznym. Im bliżej wulkanu, tym wyraźniejsze są skutki erupcji sprzed kilku lat, a podłoże staje się bardziej sypkie. Szczególnie charakterystycznym elementem krajobrazu jest pas suchych, zabarwionych na żółto drzew. Najciekawszym fragmentem szlaku jest ścieżka schodząca do krawędzi krateru – widać tu świeży i bardzo zróżnicowany materiał wulkaniczny, kontrastujące kolory skał we wszystkich odcieniach szarości, żółte i pomarańczowe przebarwienia, fumarole (otwory w skorupie ziemskiej, z których wydobywa się para wodna wraz z oparami siarkowodoru, chlorowodoru czy dwutlenku siarki), rozległe pola lawowe i świeży stożek wulkaniczny. Wracamy ścieżką po wschodniej stronie stożka, z widokami na Tajogaite i majestatyczne potoki lawowe, które spłynęły w kierunku Valle de Aridane. Do punktu zbiórki wracamy tymi samymi zakontraktowanymi taksówkami. To ważne o tyle, że jeżeli coś w aucie zostawisz, masz szansę to odzyskać.
Trasa jest łatwa, choć może być męcząca, ponieważ wiosną i latem bywa gorąco; 28 maja 2025 było upalnie, a lekki zefirek chłodził raczej nienachalnie. Spacer po wulkanicznym piachu to także dobry trening dla mięśni nóg. Osoby, które mają problemy ze stawami, powinny to sobie darować.
O czym trzeba pamiętać
- Trasa wymaga dobrych butów trekkingowych, okularów przeciwsłonecznych, czapeczki, zapasu wody, kremu z filtrem 50+, oraz
- Szlak znajduje się w strefie wyłączenia, do której wstęp jest możliwy tylko z autoryzowanym przewodnikiem – do tej części obszaru La Palmy nie należy wchodzić samodzielnie. Parc Natural de Cumbre Vieja patrolują strażnicy, którzy mandaty wręczają ponoć tylko z okazji wyjątkowych popisów głupoty, ale mimo wszystko nie warto oszczędzać i przy okazji robić z siebie idioty. Szanuj przyrodę La Palmy i kup wstęp albo odpuść.
cdn.





















































