TIM WENDELBOE Espresso bar.
W 2025 wiedeńska Gota, a w 2026 Tim Wendelboe w Oslo – kawiarnia nr 1 w Europie oraz druga najlepsza kawiarnia świata AD 2026 w kategorii specialty w rankingu The World’s 100 Best Coffee Shops. To autentyczna kawiarnia speciality dla pasjonatów, skoncentrowana wyłącznie na kawie. Nie ma w niej herbaty, matcha-wynalazków, ciast, ciastek, ciasteczek, lodów ani żadnych innych deserów.
Najlepszym i najbardziej sensownym wyborem z ekonomicznego punktu widzenia jest tutaj coffee tasting (set menu – 2 cups). Aktualnie w tym zestawie parzone są: po pierwsze, Geisha Finca El Puente (Honduras) oraz po drugie, Kolumbia. Kolumbia smakowała nam nawet bardziej, wyrazista, głęboka czekoladowa nuta i orzechowy posmak zrobiły swoje. Spróbowaliśmy też Cappuccino al Freddo, które jest tak kremowe i tłuściutkie, że – choć bez cukru – smakuje jak deser. Kawy świetne, tłumy ludzi już mniej, ale mimo wszystko warto wystać swoje w kolejce przynajmniej raz.
My postanowiliśmy spróbować w TW jak najwięcej, wróciliśmy więc jeszcze innego dnia na cold brew, również parzone z Geisha Finca El Puente i podawane w kieliszkach do wina, oraz na mrożoną kawę Anisetta, podawaną bez mleka, ale za to z odrobiną robionego na miejscu syropu z anyżu i z kostkami lodu. Syropu dodają autentycznie niewiele, ponieważ kawa zupełnie nie jest słodka, a trochę się tego obawialiśmy. Na koniec kupiliśmy jeszcze paczkę ziaren z Etiopii (235 NOK = 94 PLN) i dwie filiżanki Figgjo (380 NOK = 152 PLN). Ceny w Tim Wendelboe są standardowe, nie odstają od cen w innych kawiarniach specialty w Europie. A norweskie filiżanki są tu nawet tańsze niż te, które można kupić w polskich kawiarniach typu Coffeedesk.












