La Palma bez biura podróży – instrukcja obsługi.
La Palma bez biura podróży
Przelot
La Palma to miłość od pierwszego wejrzenia – w naszym prywatnym rankingu, pod względem wspaniałości zajmuje wśród Kanarków pierwsze miejsce ex aequo z El Hierro. La Palma jest najbardziej górzystą wyspą Kanarów, tj. należącego do Hiszpanii archipelagu wysp wulkanicznych, zaliczanych do Makaronezji (Wyspy Szczęśliwe). Na La Palmę z Polski żadna linia nie lata bezpośrednio. Można skorzystać z lotów czarterowych albo, tak jak my, latać na La Palmę z przesiadką na którejś z większych Wysp Kanaryjskich (Gran Canaria, Lanzarote, Teneryfa). Wszystko możesz wygooglać między innymi w Google flights lub gdziekolwiek indziej.
Bezpośrednie loty na La Palma lokalną kanaryjską linią lotniczą Binter (więcej informacji znajdziesz TUTAJ) realizowane są tylko z Teneryfy i Gran Canarii, ale nie ma przeszkód, by dolecieć na nią również z innych wysp – wtedy w cenę biletu wliczona jest przesiadka na Gran Canarii lub Teneryfie. Tak właśnie lecieliśmy na La Palmę za pierwszym razem – z Lanzarote przez Gran Canarię. A z kolei z La Palmy podróżowaliśmy Binterem na La Gomera, z przesiadką na Tenerife Norte. Takie loty zabierają kilka godzin więcej, ale przy 3-4 tygodniowym urlopie nie robi to większej różnicy. To i tak jest dzień przeznaczony na podróż, w którym zaliczamy zmianę wyspy, odbiór kolejnego auta, zakupy i zameldowanie w nowym domku.
Czytaj też: La Palma – restauracje
Lotnisko na La Palma
Aeropuerto de la Palma (SPC), zlokalizowane kilka km na południe od Santa Cruz de la Palma, jest całkiem spore, ma fajny taras widokowy, strefę zabaw dla dzieci, dobrze zaopatrzony sklep, a w czerwcu świeci pustkami. Kupisz tu między innymi pyszny 8% wytrawny cydr produkowany na wyspie, na który nie trafiliśmy wcześniej w żadnym innym sklepie, kawy specialty Don Manuel (są dostępne w wielu kawiarniach/cukierniach na całej wyspie), sery i ceramikę.
Góry
La Palma to wyspa stworzona dla górołazów. Ma do zaoferowania ponad 1000 km oznakowanych, absolutnie epickich pieszych tras, które pękają w szwach od magicznych krajobrazów. Po drodze w wielu częściach wyspy jest tak bezludnie, cicho i spokojnie, że przez parę chwil można poczuć się jak w raju. Wokół nie ma nic, tylko przestrzeń, sosny, wulkaniczny pył i jaszczurki. Wiele szlaków jest długodystansowych, a nawet jeżeli da się je pokonać w ciągu jednego dnia, to bywa, że tylko w jedną stronę. Tak było na przykład w przypadku naszego wejścia z Tijarafe na Roque de Los Muchachos – blisko 2000 m różnicy wysokości i 22 km szlaku. Pewnie dalibyśmy radę wrócić pieszo do Tijarafe, ale kluczowe było dla nas podejście, dlatego ze szczytu pojechaliśmy taksówką do samochodu pozostawionego w Tijarafe, a kurs w dół kosztował 70 EUR (cena z 2025 roku). Z taksówek dowożących nas do punktów startowych korzystaliśmy jeszcze dwukrotnie – to standardowa usługa na wyspie, taksówkarze mają jawne, ustalone z góry stawki i nie są zaskoczeni wyjazdami we wczesnych godzinach porannych ani wieczornymi powrotami. Przykładowo, pan, który przed świtem wiózł nas do Refugio del Pilar (El Pilar), gdzie rozpoczyna się Ruta de los Volcanes prowadząca przez Fuencaliente do salin (24 km), w odpowiedzi na pytanie o zjazd z Muchachos do Tijarafe dał nam namiar na koleżankę, która obsługuje kursy taxi do i ze szczytu Roque de los Muchachos. Wniosek? Jeżeli chcesz poważnie połazić po górach, w podróży na La Palma warto uwzględnić nie tylko koszt wynajęcia samochodu na cały urlop (auto jest niezbędne), ale też koszty taksówek.
Jak zwiedzać wyspę
Na własną rękę. Mając samochód i mapę dotrzesz wszędzie tam, gdzie chcesz i o takiej porze, o jakiej chcesz. Warunki pogodowe, jak to w górach, są dynamiczne, ale wiadomo, że nie ma złej pogody, jest tylko złe ubranie.
Z usług przewodnika skorzystaliśmy na wyspie tylko raz, ponieważ wymagały tego okoliczności, choć podobno wiele osób próbuje zaoszczędzić i dotrzeć do krateru Tajogaite/Cumbre Vieja samodzielnie. Legalne wycieczki organizuje np. La Palma Natural z siedzibą w El Paso, a w naszej grupie znalazło się ledwie 6 osób, więc dramatu nie ma (w 2025 zapłaciliśmy 78 EUR za dwie osoby). Obszar dotknięty skutkami erupcji Tajogaite, która miała miejsce w 2021 i pozbawiła dachu nad głową 6000 osób, jest patrolowany przez strażników Parc Natural de Cumbre Vieja. Szlak to krótka 8-kilometrowa przebieżka (circular), pełna spektakularnych widoków.
Trzęsienia ziemi
Analizy za ostatnie 25 lat wskazują, że na samej wyspie lub w jej pobliżu dochodzi średnio do 1700 trzęsień ziemi rocznie, z czego średnio 12 rocznie osiąga lub przekracza magnitudę 4, a jedno średnio co 3,5 roku przekracza magnitudę 5. Jeśli wierzyć statystykom, skoro wybuch Tajogaite w 2021 wywołał trzęsienia ziemi o mocy powyżej mag 5, lada chwila znów coś interesującego może na La Palma się wydarzyć. Trzęsienia ziemi i letnie pożary to część DNA tej wyspy.
Jeżeli chcesz doświadczyć symulowanego trzęsienia ziemi, możesz to zrobić w Centro de Visitantes Volcan San Antonio we Fuencaliente. Znajduje się tam mały symulator sejsmiczny, który pozwala poczuć drgania gruntu o magnitudzie około 5-6 stopni w skali Richtera. To terremoto w wersji ultra soft, ale i tak warto sprawdzić, jak to jest, gdy tracimy stabilny grunt pod stopami.
Gdzie zamieszkać
Wszystko zależy od tego, czego szukasz. Naszym zdaniem, najbardziej wyjątkowe domy wakacyjne do wynajęcia zlokalizowane są w kameralnym Fuencaliente i okolicach. Przy dłuższym pobycie, dom sam w sobie też powinien stanowić atrakcję. Z tych przyczyn zamieszkaliśmy w Los Canarios/Fuencaliente, wynajmując przepiękny stuletni dom z 1922 (na pierwszym zdjęciu z limo z Cicara), ponieważ to z jednej strony miasteczko wina, a z drugiej doskonała baza wypadowa. Fuencaliente jest absolutnie magiczne – codzienne pobudki gwarantuje niezmordowany kogut, rytm dnia wyznacza kościelna dzwonnica, na miejscu jest poczta, bardzo dobrze zaopatrzony HiperDino, super winnice, kilka świetnych restauracji, cukiernia Zulay, do której po każdym szlaku należy się udać na zasłużone kokosanki bg Volcan de Coco, a przede wszystkim króluje tu SPOKÓJ. Fuencaliente to miasteczko bez wad, a gdybyśmy musieli albo bardzo chcieli zamieszkać tu w większym mieście – Los Llanos de Aridane nie ma konkurencji.
Samochód
Opcji wypożyczenia samochodów na La Palma jest wiele, ale i tak: tylko Cicar – bez karty kredytowej, bez kaucji, płatność przy odbiorze auta na lotnisku. Korzystamy z tej firmy konsekwentnie na każdej wyspie, nie sprawdzamy żadnych innych firm.
Zawsze oczywiście znajdzie się tu ktoś, kto ma inne zdanie, ale w naszej opinii Cicar to najlepszy wybór. Wynajęliśmy u nich już 20+ aut w różnych lokalizacjach, na różnych wyspach i w Hiszpanii kontynentalnej, i naprawdę nie ma na co narzekać. Ceny są rewelacyjne, auta w szerokim wyborze dostępne na każdej wyspie, w tym na El Hierro, rezerwacja online mega wygodna (wystarczy założyć konto) i serdeczna obsługa. Czasem faktycznie zdarzają się długie kolejki na lotniskach (wyłącznie na większych wyspach), ale w skali całego urlopu nawet godzina czekania to tylko chwila.
Mapy i GPS
Na drogach świetnie sprawdza się Google maps w telefonie/ipadzie. Zasięg LTE przeważnie jest, chyba że akurat nie ma. Rozmowy telefoniczne i Internet w roamingu rozliczane są tak samo, jak w UE. Przy dobrym pakiecie, można używać smartfona/ipada tak samo, jak w każdym innym unijnym kraju. Na luzie. Nawigacja z Google maps sprawdza się bardzo dobrze.
W górach używamy hiszpańskich map Alpina, przy okazji polecamy zestaw map dedykowanych każdej wyspie Kanarów (poza Fuerteventurą, którą wydawca uznał za zbyt ubogą w górskie trasy, choć jest tam wiele interesujących szlaków, nie tylko na Pico de la Zarza).
Drogi
La Palma jest niezwykle przyjemna do jazdy samochodem, a jedyne, co może stanowić pewną niedogodność, to układ dróg wynikający z górskiego ukształtowania terenu, przez co przejazd z punktu A do B może zajmować więcej czasu niż wskazywałyby na to kilometry. Podobnie jest na La Gomera.
Zakupy
Dobrej jakości produkty spożywcze (warzywa, owoce, jajka, sery) w najszerszym wyborze kupisz w supermarketach HiperDino/SuperDino, ewentualnie w SPAR. Mercadona to dyskont, tak jak Lidl, więc jest słabo zaopatrzona, często brakuje tam wielu rzeczy. Dla nas ten sklep to strata czasu, nie tylko na tej wyspie.
Pogoda
Za pierwszym razem, polecieliśmy na La Palmę w czerwcu. Niebawem będziemy „testować” październik. Pogoda w górach w czerwcu była jak żyleta, a niżej, we Fuencaliente zdarzały się mgliste poranki oraz chmurzaste wieczory. Ani razu jednak nie padało, a w ciągu dnia często robiło się wręcz gorąco, nawet na szczycie Muchachos było zaskakująco ciepło i zupełnie bezwietrznie (około 20 stopni C).
Tak czy owak, bliskość Atlantyku i całkiem wysokie góry dają gwarancję jednego – niepewności prognoz i potencjalnie kapryśnej pogody. Z tego względu żmudne kalkulacje proporcji dni słonecznych do deszczowych nie mają aż takiego znaczenia. Decydując się na wyjazd w konkretnym terminie można oprzeć się ewentualnie na ogólnym założeniu, że pora letnia to większa gwarancja słońca, a w zimowe miesiące w górnych partiach wyspy, tj. powyżej 1800-2000 m npm, może padać śnieg.
Stargazing
Jeszcze przed wylotem zarezerwowaliśmy prywatny VIP stargazing w StArt La Palma, który organizowany jest co 2-3 dni, ale niestety przez 12 dni naszego pobytu na wyspie nocne niebo ani razu nam nie sprzyjało, a ww. firma kilkukrotnie odwoływała zaplanowaną obserwację gwiazd, aż w końcu nadszedł dzień, w którym musieliśmy lecieć na La Gomera. W tym roku spróbujemy ponownie. Dla porównania, niebo nad El Hierro czy Fuerteventurą, zarówno w czerwcu, jak i we wrześniu i październiku niemal co noc jest tak czyste, że gwiazdy można kontemplować bez asysty z tarasu czy ogrodu wakacyjnej chatki (dwa razy mieliśmy do dyspozycji domowe teleskopy).
Strefa czasowa
Strefa czasowa La Palma to GMT w okresie obowiązywania w Europie czasu zimowego, oraz GMT+1 (UTC +1) w okresie obowiązywania czasu letniego, czyli od kwietnia do października. Oznacza to, że na wyspie względem polskiej strefy czasowej (GMT w zimie, GMT+1 latem) przestawiamy zegarki o 1 godzinę do tyłu (np. z 20:00 na 19:00).
Schengen
Wyspy Kanaryjskie to Hiszpania (autonomiczne terytorium z własną administracją), co oznacza, że La Palma należy do strefy Schengen. Tym samym, w podróż możesz ruszyć bez paszportu, z dowodem osobistym, pod warunkiem, że nie masz przesiadki poza UE.
cdn.
























































































