Montanha do Pico.

Montanha do Pico - wspinaczka na najwyższy szczyt Portugalii i nocleg w kraterze wulkanu

Montanha do Pico - wspinaczka na najwyższy szczyt Portugalii i nocleg w kraterze wulkanu

Montanha do Pico - wspinaczka na najwyższy szczyt Portugalii i nocleg w kraterze wulkanu

Montanha do Pico - wspinaczka na najwyższy szczyt Portugalii i nocleg w kraterze wulkanu

Montanha do Pico - wspinaczka na najwyższy szczyt Portugalii i nocleg w kraterze wulkanu

Montanha do Pico - wspinaczka na najwyższy szczyt Portugalii i nocleg w kraterze wulkanu

Montanha do Pico - wspinaczka na najwyższy szczyt Portugalii i nocleg w kraterze wulkanu

Montanha do Pico - wspinaczka na najwyższy szczyt Portugalii i nocleg w kraterze wulkanu

Montanha do Pico - wspinaczka na najwyższy szczyt Portugalii i nocleg w kraterze wulkanu

Montanha do Pico - wspinaczka na najwyższy szczyt Portugalii i nocleg w kraterze wulkanu

Montanha do Pico - wspinaczka na najwyższy szczyt Portugalii i nocleg w kraterze wulkanu

Dlaczego Pico? Dlatego, że ma wszystko, czego potrzeba człowiekowi do szczęścia: piękną górę, która jest śpiącym wulkanem, i wspaniałe winnice.

Ilha do Pico 

Pico jest największą wyspą trójkąta Pico-Faial-São Jorge (centralna grupa wysp archipelagu Azorów), wszechobecną w tym sensie, że przy dobrej pogodzie doskonale widać ją zarówno z Faial, jak i z São Jorge, a sam wulkan dosłownie towarzyszy nam wszędzie, gdziekolwiek na wyspie jesteśmy. Montanha do Pico tworzy magiczną scenerię podróży nie tylko wtedy, gdy odkrywamy zakątki Pico, ale też zwiedzamy okoliczne wyspy archipelagu. Na Pico przylecieliśmy na tydzień z Terceiry, korzystając z wewnętrznych międzywyspowych lotów Azores Airlines, a głównym punktem programu było wejście na Montanha do Pico i nocleg w kraterze. Później zajrzeliśmy jeszcze na Faial i resztę urlopu spędziliśmy znów na São Miguel.

Już lecąc na Pico, wypatrujemy Góry z samolotu, a później wysiadamy i… O, jest! Tak jakby istniało ryzyko, że nagle zniknie ;)

Montanha do Pico - wspinaczka na najwyższy szczyt Portugalii i nocleg w kraterze wulkanu

Montanha do Pico - wspinaczka na najwyższy szczyt Portugalii i nocleg w kraterze wulkanu

Montanha do Pico - wspinaczka na najwyższy szczyt Portugalii i nocleg w kraterze wulkanu

Montanha do Pico - wspinaczka na najwyższy szczyt Portugalii i nocleg w kraterze wulkanu

Montanha do Pico - wspinaczka na najwyższy szczyt Portugalii i nocleg w kraterze wulkanu

Montanha do Pico - wspinaczka na najwyższy szczyt Portugalii i nocleg w kraterze wulkanu

Montanha do Pico - wspinaczka na najwyższy szczyt Portugalii i nocleg w kraterze wulkanu

Montanha do Pico - wspinaczka na najwyższy szczyt Portugalii i nocleg w kraterze wulkanu

Montanha do Pico - wspinaczka na najwyższy szczyt Portugalii i nocleg w kraterze wulkanu

Montanha do Pico - wspinaczka na najwyższy szczyt Portugalii i nocleg w kraterze wulkanu

Montanha do Pico

Przecudna góra – Montanha do Pico – to wygasły stratowulkan w kształcie stożka, który jest nie tylko centralnym punktem i największą atrakcją Pico, drugiej pod względem wielkości wyspy w archipelagu 9 wysp Azorów, ale też najwyższym szczytem Portugalii o wysokości 2351 m npm. 

Stratowulkan to typ wulkanu składający się z warstw lawy, tefry, popiołu i pumeksu, z którego erupcja następuje niekoniecznie z krateru na szczycie, a z pęknięć na zboczach, poprzez które magma wydostaje się na zewnątrz. Stratowulkany są najbardziej wybuchowymi typami wulkanów. Ostatnia erupcja Pico miała miejsce w okresie od lipca do grudnia 1720 roku. 

Taki widok na Pico mieliśmy spod domu wynajętego w Cachorro:

Montanha do Pico - wspinaczka na najwyższy szczyt Portugalii i nocleg w kraterze wulkanu

Wspinaczka na wulkan

Bez wspinaczki na szczyt wulkanu Montanha do Pico (Piquinho, 2351 m npm) pobyt na Pico trudno uznać za kompletny. Wulkan może nie oszałamia strzelistością, a szczyt na wysokości 2351 m npm dla czynnego górołaza nie będzie brzmieć imponująco (Pico ma ledwie 50 metrów więcej niż nasza tatrzańska Świnica o wys. 2301 m npm i zajmuje dopiero 27 miejsce na liście najwyższych szczytów Europy), ale lokalizacja Pico na środku Atlantyku pozycjonuje ją zdecydowanie wyżej niż sucha statystyka. Oglądane z tej perspektywy zachody i wschody słońca, z wyspami Faial i São Jorge w tle, są po prostu bezcenne i oszałamiająco piękne! Poza tym, wulkaniczne Azory mierzone z poziomu podłoża na dnie Atlantyku robią już o wiele większe wrażenie, a piesza trasa z Casa da Montanha (na wysokości 1200 m npm) na szczyt Montanha do Pico daje 1150 metrów różnicy wysokości, więc podejście jest całkiem konkretne i daje sporo satysfakcji. Można się zmęczyć i nacieszyć oczy. Szlak, choć nie jest szczególnie trudny technicznie, wymaga jednak dobrej kondycji i umiejętności poruszania się w górskim terenie. Wejście z dużymi ciężkimi plecakami zajęło nam trzy i pół godziny.

Montanha do Pico - wspinaczka na najwyższy szczyt Portugalii i nocleg w kraterze wulkanu

Montanha do Pico - wspinaczka na najwyższy szczyt Portugalii i nocleg w kraterze wulkanu

Montanha do Pico - wspinaczka na najwyższy szczyt Portugalii i nocleg w kraterze wulkanu

Wypadki

Wejście na Montanha do Pico jest płatne, rejestrowane (zobacz) i wymaga uprzedniej rezerwacji, ale szlak na najwyższy szczyt Portugalii nie jest szaleńczo długi (ok. 9 km w jedną stronę, wliczając wejście z krateru na najwyższy punkt wulkanu – Piquinho) i może dlatego trasa w górę i w dół to przy okazji pełen przegląd turistas nieprzygotowanych do tego zadania. Nieodpowiednie buty, zbyt lekkie ciuchy, brak zapasu wody i energetycznego papu, przeszacowanie własnych możliwości kondycyjnych i tak dalej większości uchodzą na sucho, ale raz na jakiś czas ten lub inny ludzik płaci podatek od deficytu zdrowego rozsądku. Przykładowo, w dniu naszego podejścia kobieta przy zejściu złamała nogę w kostce (odwodnienie, zmęczenie, marne buty), we wrześniu 2021 r. ok. 50-letni Niemiec, wchodzący na Pico wraz z żoną i przewodnikiem, w kraterze dostał zawału, którego nie przeżył, a w 2016 ok. 40-letni Rosjanin ominął punkt rejestracyjny, więc nie zapłacił za wejście i nie dostał GPS, zgubił się, po czym został znaleziony kilka dni później w stanie skrajnego wycieńczenia. Góra jest piękna i nieczęsto zbiera żniwo, czasem jednak jej się zdarza. Szlak na Pico można porównać do górnej partii wejścia na Szpiglasową od strony Pięciu Stawów albo szlak na Granaty czy Kozi Wierch z Gąsienicowej. Sporo przejść przez tereny piargowe, żadnych barierek i innych maderopodobnych gwarantów bezpieczeństwa. Trasa przy dobrej pogodzie wymaga tylko odpowiednich butów i ciuchów, zapasu wody i przekąsek. Deszcz lub śnieg na pewno podbijają trudność o kilka stopni.

Pico przez cały rok

Na Pico można wchodzić przez cały rok. Warto pamiętać, że od jesieni (mniej więcej od listopada) do wczesnej wiosny (co najmniej do marca/kwietnia) szczyt bywa ośnieżony, zimą nawet całkiem konkretnie. Co do zasady, najlepsze warunki do wejścia panują od czerwca do sierpnia, ale Pico to góra jak każda inna, w dodatku ulokowana na środku Atlantyku, przez co pogoda na wyspie jest bardzo zmienna. Wulkan w każdej chwili może się zachmurzyć i poczęstować deszczem lub śniegiem w zależności od pory roku, a temperatura u podnóża wulkanu ma się nijak do temperatury na szczycie.

W kraterze może być różnie. Nam trafiła się nocna wichura targająca namiotami, ale bywa tam również tak cicho i spokojnie, że kartka papieru położona na kamieniu nawet nie drgnie. Nigdy nie wiadomo, co się trafi, dlatego warto być przygotowanym na różne warianty.

Montanha do Pico - wspinaczka na najwyższy szczyt Portugalii i nocleg w kraterze wulkanu

Montanha do Pico - wspinaczka na najwyższy szczyt Portugalii i nocleg w kraterze wulkanu

Krater Pico i Piquinho (Pico Pequeno)

Wspinaczka na szczyt wulkanu to dwie atrakcje w jednym. Najpierw wchodzimy do rozległego krateru (Pico Alto – ok. 500 m szerokości, ok. 30 m głębokości) na wysokości ok. 2270 m o cudnym księżycowym krajobrazie, po czym wspinamy się na wulkaniczny stożek Piquinho (Pico Pequeno) o wysokości ok. 80 m, który stanowi najwyższy punkt wulkanu i oferuje niezapomnianą panoramę 360°. Oglądany z tej perspektywy najpierw zachód, a później wschód słońca zapiera dech i zapada w pamięć na długo. Ba, może nawet na zawsze 🙂

Montanha do Pico - wspinaczka na najwyższy szczyt Portugalii i nocleg w kraterze wulkanu

Montanha do Pico - wspinaczka na najwyższy szczyt Portugalii i nocleg w kraterze wulkanu

Montanha do Pico - wspinaczka na najwyższy szczyt Portugalii i nocleg w kraterze wulkanu

Montanha do Pico - wspinaczka na najwyższy szczyt Portugalii i nocleg w kraterze wulkanu

Montanha do Pico - wspinaczka na najwyższy szczyt Portugalii i nocleg w kraterze wulkanu

Montanha do Pico - wspinaczka na najwyższy szczyt Portugalii i nocleg w kraterze wulkanu

Montanha do Pico - wspinaczka na najwyższy szczyt Portugalii i nocleg w kraterze wulkanu

Montanha do Pico - wspinaczka na najwyższy szczyt Portugalii i nocleg w kraterze wulkanu

Montanha do Pico - wspinaczka na najwyższy szczyt Portugalii i nocleg w kraterze wulkanu

Montanha do Pico - wspinaczka na najwyższy szczyt Portugalii i nocleg w kraterze wulkanu

Montanha do Pico - wspinaczka na najwyższy szczyt Portugalii i nocleg w kraterze wulkanu

Przewodnik

Z uwagi na to, że zależało nam na połączeniu kilku opcji w jedno, tj. na wejściu na górę przed zachodem słońca, noclegu w kraterze oraz wejściu z krateru na Piquinho w nocy przed wschodem słońca, pierwszy raz w życiu wynajęliśmy przewodnika.

Przewodnik Manuel Goulart w cenie usługi udostępnił nam mały dwuosobowy namiot, śpiwory, karimaty i dwa całkiem dobrze wyprofilowane plecaki, w które mogliśmy przepakować się już na parkingu tuż przed wejściem na szlak na Pico.

Montanha do Pico - wspinaczka na najwyższy szczyt Portugalii i nocleg w kraterze wulkanu

Montanha do Pico - wspinaczka na najwyższy szczyt Portugalii i nocleg w kraterze wulkanu

Montanha do Pico - wspinaczka na najwyższy szczyt Portugalii i nocleg w kraterze wulkanu

Plusy i minusy wejścia z przewodnikiem

Grupa uczestników liczyła łącznie 6 osób plus przewodnik Manuel. Plusy wejścia z przewodnikiem to nie tylko wypożyczony od niego namiot (dobry – The North Face), śpiwory, karimaty, plecaki i dodatkowe ubezpieczenie wypadkowe, ale też na przykład nieoceniona pomoc Manu przy rozkładaniu namiotu w czasie wieczornej wichury w kraterze. Wiało tak bardzo, że żaden z uczestników nie był w stanie rozłożyć namiotu samodzielnie, więc nawet nie mamy wyrzutów sumienia… Minusy: jeden plan wejścia i zejścia, jedno tempo wejścia i zejścia narzucone grupie, które było dla nas zbyt wolne, za częste przystanki na trasie w górę i w dół, nierówna kondycja i brak umiejętności części uczestników (dwie dziewczyny z naszej grupy były tak nieoswojone z górami, że przewodnik miejscami prowadził je – dosłownie – trzymając za rękę, ponieważ nie potrafiły samodzielnie wybierać najlepszych ścieżek) czy jałowa dyskusja przed wejściem na szlak o rzekomej potrzebie używania kijów trekkingowych, przy których upierał się przewodnik, a my nie daliśmy się przekonać. Nie mamy stu lat, chodzimy po górach bez kijów, a przede wszystkim urodziliśmy się kilkanaście lat przed marketingowym najazdem trekking sticks na rynek ;) Poza tym, jeżeli ktoś całe życie chodzi po górach o własnych siłach (bez kijów), kije mogą okazać się większym ryzykiem i zagrożeniem niż ich brak. Przewodnik strzelił focha i uspokoił się dopiero wtedy, kiedy zobaczył, że bez kijów radzimy sobie zdecydowanie lepiej niż reszta grupy z kijami. Co jeszcze in minus? Kiedy wchodzisz na Pico z przewodnikiem, cedujesz na niego rezerwację i organizację całego wejścia w wybranym przez Ciebie terminie. To przewodnik kontaktuje się z Casa da Montanha, rejestruje wejście na Twoje dane, realizuje płatność, ma potrzebne papiery, etc. W rezultacie, jeżeli coś się wydarzy po stronie przewodnika i wejście na szczyt danego dnia zostanie przez niego odwołane (mimo braku obiektywnych przeszkód typu załamanie pogody), i tak nie wejdziesz na Pico samodzielnie zgodnie z planem, a on jedynie zwróci Ci poniesione koszty, zatrzymując zgodnie z umową część wynagrodzenia (ok. 25-30%). Podsumowując, wejście z przewodnikiem ma swoje niewątpliwe plusy, ale jednocześnie jest obarczone kompletem wad górołazowania w większej grupie. Im więcej ludzi, tym więcej wzajemnych zależności i niepotrzebnego zamieszania.

Montanha do Pico - wspinaczka na najwyższy szczyt Portugalii i nocleg w kraterze wulkanu

Montanha do Pico - wspinaczka na najwyższy szczyt Portugalii i nocleg w kraterze wulkanu

Montanha do Pico - wspinaczka na najwyższy szczyt Portugalii i nocleg w kraterze wulkanu

Montanha do Pico - wspinaczka na najwyższy szczyt Portugalii i nocleg w kraterze wulkanu

Montanha do Pico - wspinaczka na najwyższy szczyt Portugalii i nocleg w kraterze wulkanu

Montanha do Pico - wspinaczka na najwyższy szczyt Portugalii i nocleg w kraterze wulkanu

Montanha do Pico - wspinaczka na najwyższy szczyt Portugalii i nocleg w kraterze wulkanu

Montanha do Pico - wspinaczka na najwyższy szczyt Portugalii i nocleg w kraterze wulkanu

Montanha do Pico - wspinaczka na najwyższy szczyt Portugalii i nocleg w kraterze wulkanu

Montanha do Pico - wspinaczka na najwyższy szczyt Portugalii i nocleg w kraterze wulkanu

Montanha do Pico - wspinaczka na najwyższy szczyt Portugalii i nocleg w kraterze wulkanu

Montanha do Pico - wspinaczka na najwyższy szczyt Portugalii i nocleg w kraterze wulkanu

Montanha do Pico - wspinaczka na najwyższy szczyt Portugalii i nocleg w kraterze wulkanu

Poniżej: średniowieczny grób w kraterze (Pico Alto)

Montanha do Pico - wspinaczka na najwyższy szczyt Portugalii i nocleg w kraterze wulkanu

Montanha do Pico - wspinaczka na najwyższy szczyt Portugalii i nocleg w kraterze wulkanu

Montanha do Pico - wspinaczka na najwyższy szczyt Portugalii i nocleg w kraterze wulkanu

Montanha do Pico - wspinaczka na najwyższy szczyt Portugalii i nocleg w kraterze wulkanu

Montanha do Pico - wspinaczka na najwyższy szczyt Portugalii i nocleg w kraterze wulkanu

Nasze wejście

Wejście na Pico zaplanowaliśmy na 22/23 czerwca 2022 z noclegiem w kraterze. Czerwiec wybraliśmy nie bez powodu. W porównaniu z innymi wyspami archipelagu, aura na Pico jest najbardziej zmienna i kapryśna, a czerwiec dawał jako takie szanse na przyjemne temperatury i dobrą pogodę jeszcze przed szczytem sezonu, który rozpoczyna się na przełomie czerwca i lipca, ściągając na wyspę większe grupy turystów. W dniu wejścia na górę, przed południem, w niższych partiach wyspy utrzymywało się spore zachmurzenie z przelotnymi mżawkami, ale kiedy ok. 14:00 wyruszyliśmy samochodem do Casa da Montanha (schronisko i punkt startowy u podnóża Pico), rozchmurzyło się jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki, a niebo pozostało względnie czyste i bezchmurne nie tylko przez całą trasę w górę, ale również w nocy i kolejnego dnia przy zejściu. Generalnie, mieliśmy sporo szczęścia do pogody, a jedynym wyzwaniem okazał się dziki wiatr w kraterze, który zerwał się jeszcze przed zachodem słońca i nie odpuszczał do około 4:00 nad ranem. 

Przez lodowaty wiatr, odczuwalna temperatura w kraterze wynosiła poniżej zera stopni. Noc przespaliśmy, a właściwie czas pomiędzy 23:00 a 03:00 przeczekaliśmy w trybie stand-by ubrani we wszystko, co wnieśliśmy na górę. Namiot był w miarę szczelny, ale Gośka spała w dwóch śpiworach i było jej zimno, mnie z kolei w zupełności wystarczył jeden (nasz przewodnik miał w kraterze dodatkowe zapasowe śpiwory, schowane w skrzyniach ukrytych w skale).

Na szlak na Pico weszliśmy późnym popołudniem, ok. 16:00. Po zachodzie słońca rozbiliśmy obóz w kraterze, zjedliśmy kolację w skalnej jamie pod ziemią (najlepsza kryjówka przed wiatrem). Następnego dnia, przed świtem, ok. 4:00 rano ruszyliśmy na Piquinho, by na szczycie zaczekać na wschód słońca i pokontemplować widoki, po czym wróciliśmy do namiotów, zjedliśmy śniadanie, zwinęliśmy obóz i ok. 9:00 ruszyliśmy na dół. Zejście, jak zawsze w górach, zmęczyło nas nieporównanie bardziej niż wejście. Przewodnik robił tak wiele przystanków, że w końcu nie daliśmy rady, odłączyliśmy się od grupy i dotarliśmy do Casa da Montanha blisko godzinę wcześniej niż reszta. Zejście przerywane to katusze dla stóp, nóg, kręgosłupa. Najlepiej schodzić jak najszybciej, równym bezpiecznym tempem, zatrzymując się tylko wtedy, kiedy to konieczne.

Montanha do Pico - wspinaczka na najwyższy szczyt Portugalii i nocleg w kraterze wulkanu

Montanha do Pico - wspinaczka na najwyższy szczyt Portugalii i nocleg w kraterze wulkanu

Szlak

Trasa na Pico nie prowadzi jedną wytyczoną ścieżką, jak np. szlak na Rysy czy Świnicę w Tatrach. Początek wejścia przypomina nasze tatrzańskie szlaki, jednak im wyżej, tym trasa jest bardziej umowna, a jej bieg przez różne formacje skalne z zastygłej lawy, pola i tunele lawowe, etc. wyznacza 47 numerowanych drewnianych słupków nawigacyjnych (od 44 słupka jesteś już w kraterze). Górny odcinek szlaku na Piquinho – dodatkowy stożek w kraterze wulkanu, który jest najwyższym punktem Pico – może przypominać Orlą Perć na odcinku Granatów, tyle że bez wyraźnych oznaczeń, więc wchodzi się szybko i na czuja. Nie ma tu jakichś wielkich ekspozycji, ale trzeba umieć chodzić po górach i lepiej nie mieć lęku wysokości. 

W kraterze i na Piquinho (np. w kominie pod szczytem) są miejsca, gdzie wybija przyjemnie ciepła wulkaniczna para, przy której można trochę się ogrzać.

Montanha do Pico - wspinaczka na najwyższy szczyt Portugalii i nocleg w kraterze wulkanu

Montanha do Pico - wspinaczka na najwyższy szczyt Portugalii i nocleg w kraterze wulkanu

O tym warto pamiętać:

  • Pogoda

Pogoda jest nieprzewidywalna i zmienna, dlatego warto być przygotowanym na każdy wariant: słońce, deszcz, upał, chłód, a nawet mróz.

  • Buty

Odpowiednie buty to podstawa, a dobrej jakości vibram zapewnia doskonałą przyczepność do wulkanicznego podłoża i trzyma się go jak magnes (dla kontrastu, wszelkiej maści trampki i adidasy to katastrofa, w nich najłatwiej o utratę równowagi i kontuzję).

  • Płatne wejście z wcześniejszą rejestracją

Wejście na Pico jest płatne i wymaga wcześniejszej rejestracji. Opłaconą z góry rezerwację na czerwiec 2022 zrobiliśmy w lutym 2022. Aktualne informacje i cennik znajdziesz tutaj.

Nocleg w kraterze wymaga zezwolenia i jest dodatkowo płatny.

  • Temperatura na szczycie

Kiedy na górze rozpęta się wichura, temperatura w kraterze nawet w czerwcu spada poniżej zera; na Piquinho (szczyt stożka wyrastającego z krateru) jest jeszcze zimniej i jeszcze bardziej wietrznie.

  • Co spakować, jeżeli wchodzisz na Pico z noclegiem w kraterze

Przygotuj duży plecak i spakuj się z głową: 

  1. Ciepłe śpiwory i karimaty;
  2. Latarki czołowe, telefony i powerbank, ciepłe czapki, zimowe rękawice, dodatkowe longsleevy, kurtki (w tym przeciwdeszczowe), spodnie, ciepłe skarpety to niezbędniki, które przydają się bardziej niż bardzo, szczególnie w nocy. Ciepłe, a jednocześnie oddychające DRI-FITy z krótkim i długim rękawem, które możesz w razie potrzeby założyć “na cebulę” są na wagę złota;
  3. Okulary przeciwsłoneczne, blocker przeciwsłoneczny (SPF 50+) i lekka czapka przeciwsłoneczna to kolejne must have – szlak prowadzi przez otwartą wulkaniczną przestrzeń, gdzie nic nie daje ochrony przed palącym słońcem;
  4. Jedzenie: zabraliśmy ze sobą ok. 10-12 litrów wody mineralnej na wszelki wypadek, ponieważ Gośka ma wadę serca (niedomykalność zastawki) i nie może się odwadniać. Do tego azorskie banany, niezawodne batony z daktyli i orzechów, pistacje luzem, kilka twardych serów z Azorów (pokrojonych i zapakowanych do lunchboxów) i kilka buteleczek mini madery HM Borges dla uczczenia w namiocie pierwszej w życiu nocy w kraterze wulkanu 🙂 Jeżeli zabraknie Ci jedzenia, możesz jeść kwitnący na różowo dziki tymianek, który porasta zbocza Pico ;)
  5. Apteczka, chustki higieniczne nawilżane i zwykłe, papier, bazowy zestaw tabletek (np. niezawodny Olfen, który w razie potrzeby szybko neutralizuje stany zapalne stawów – w kryzysowej sytuacji chodzi przede wszystkim o to, żeby samodzielnie wrócić do cywilizacji);
  6. Torba na odpady: Montanha do Pico to rezerwat przyrody (Reserva Natural) – wszystko, co wnosisz na górę, znosisz ze sobą na dół.

W kraterze nie ma zasięgu LTE, ale wystarczy z krateru wyjść i już jest. Na Piquinho działa jak burza.

Podsumowanie

Czy warto? Bardzo! Zjawiskowy zachód słońca oglądany ze szczytu wulkanu, noc w namiocie pod gwiazdami w kraterze i bajeczny wschód słońca podziwiany z Piquinho to niezapomniane przeżycia. Nie nocowaliśmy w namiocie od co najmniej 15-18 lat, ale o dziwo krzywda nam się nie stała. Zajebiste doświadczenie! Podejście na Pico ze sporym plecakiem wypełnionym śpiworami i jedzeniem to mocno kondycyjna trasa, ale da się.

Góry istnieją po to, żeby na nie wchodzić i patrzeć z nich na to, co jest na dole :) Na magnetyzm magicznej Pico nie ma antidotum. Obrazki z trasy wciąż mamy w pamięci, a całą wyprawę wspominamy tak dobrze, że może jeszcze to powtórzymy. Pico jest przepięknym, majestatycznym wulkanem, który dla nas już zawsze będzie symbolem Azorów. Wulkan, nie hortensja 🙂

Czytaj też: Gdzie jeść i pić wino na wyspie Pico

PS. Wspaniale jest obudzić się z takim widokiem z namiotu:

Montanha do Pico - wspinaczka na najwyższy szczyt Portugalii i nocleg w kraterze wulkanu

Montanha do Pico - wspinaczka na najwyższy szczyt Portugalii i nocleg w kraterze wulkanu

Montanha do Pico - wspinaczka na najwyższy szczyt Portugalii i nocleg w kraterze wulkanu

Montanha do Pico - wspinaczka na najwyższy szczyt Portugalii i nocleg w kraterze wulkanu

Montanha do Pico - wspinaczka na najwyższy szczyt Portugalii i nocleg w kraterze wulkanu

Montanha do Pico - wspinaczka na najwyższy szczyt Portugalii i nocleg w kraterze wulkanu

Montanha do Pico - wspinaczka na najwyższy szczyt Portugalii i nocleg w kraterze wulkanu

Montanha do Pico - wspinaczka na najwyższy szczyt Portugalii i nocleg w kraterze wulkanu

Montanha do Pico - wspinaczka na najwyższy szczyt Portugalii i nocleg w kraterze wulkanu

Montanha do Pico - wspinaczka na najwyższy szczyt Portugalii i nocleg w kraterze wulkanu

Montanha do Pico - wspinaczka na najwyższy szczyt Portugalii i nocleg w kraterze wulkanu

Montanha do Pico - wspinaczka na najwyższy szczyt Portugalii i nocleg w kraterze wulkanu

Montanha do Pico - wspinaczka na najwyższy szczyt Portugalii i nocleg w kraterze wulkanu

Montanha do Pico - wspinaczka na najwyższy szczyt Portugalii i nocleg w kraterze wulkanu

Montanha do Pico - wspinaczka na najwyższy szczyt Portugalii i nocleg w kraterze wulkanu

Ostatnie zdjęcie we wpisie: depositphotos.com