Panforte sezamowy z orzechami włoskimi i likierem kawowym.

To już ósmy przepis na panforte di Siena (a w kolejce na publikację czekają jeszcze dwa), więc wstęp jest w zasadzie zbędny 😉 Dla tych, którzy nie znają tego słynnego deseru, napiszę tylko, że panforte di Siena to klasyczny toskański placek pełen bakalii i czekolady, który wywodzi się ze Sieny. Panforte jest jednym z typowych toskańskich wypieków bożonarodzeniowych. To także doskonały pomysł na jadalny prezent domowej roboty. Doskonale się przechowuje, nawet przez kilka miesięcy (w temperaturze pokojowej, niezbyt szczelnie owinięty papierem do pieczenia). Więcej informacji o tym przepysznym, tradycyjnym deserze znajdziesz tutaj.

Najlepiej upiec panforte co najmniej 2-3 tygodnie przed dniem, w którym planujemy go napocząć. Placek upieczony i odłożony na kilka tygodni smakuje najlepiej. Często piekę go nawet 8 tygodni przed godziną zero, po czym zawijam w papier do pieczenia i odkładam w temperaturze pokojowej (nie do lodówki!). Panforte krojony świeżo po upieczeniu jest bardziej kruchy i może nie trzymać idealnej formy.

Mąkę kasztanową w razie potrzeby możesz zastąpić dowolną inną mąką bezglutenową (albo mąką pszenną, jeśli nie jesteś na diecie bezglutenowej). Jeżeli nie masz którejś z przypraw, po prostu ją pomiń.

Placek jest bezglutenowy i wegański, nie zawiera rafinowanego cukru.

Panforte sezamowy z orzechami

Panforte sezamowy z orzechami

Panforte sezamowy

Panforte sezamowy

Panforte sezamowy

Panforte sezamowy

Panforte sezamowy z orzechami włoskimi – SKŁADNIKI:

  • 18 świeżych daktyli Medjool, wypestkowanych
  • 100 g mąki kasztanowej (lub innej)
  • 100 g orzechów włoskich
  • 200 g białego sezamu
  • 100 ml likieru kawowego Kahlua
  • 300 g korzennej czekolady z cynamonem Francisco Bresco (jeżeli używasz zwykłej gorzkiej czekolady, dodaj do niej 2-3 łyżki cynamonu i inne przyprawy korzenne, wedle uznania)
  • pół łyżeczki pieprzu voatsiperifery z Madagaskaru (opcjonalnie), roztartego w moździerzu
  • 1 ziarenko tonki, roztarte w moździerzu
  • szczypta soli (tu: różowa himalajska roztarta w moździerzu)
  • 1 łyżeczka sumaku
  • 1 łyżeczka nasion kopru włoskiego (fenkułu), roztartych w moździerzu
  • 1 łyżeczka goździków, roztartych w moździerzu
  • 1,5 łyżeczki ziela angielskiego, roztartego w moździerzu
  • 1/2 łyżeczki zielonego pieprzu, roztartego w moździerzu
  • pół gałki muszkatołowej (startej)
  • pół łyżeczki kardamonu, roztartego w moździerzu
  • nierafinowany olej kokosowy do natłuszczenia formy

Panforte sezamowy z orzechami włoskimi – PRZEPIS:

  1. Rozgrzej piekarnik do temperatury 160 stopni C.
  2. Mąkę przesiej przez sito. Wymieszaj wszystkie suche składniki, łącznie z przyprawami.
  3. Dodaj wypestkowane i porwane na kawałki daktyle, wymieszaj.
  4. Czekoladę połam na kawałki i rozpuść w kąpieli wodnej (zobacz), czyli w misce zawieszonej w garnku z wrzącą wodą w taki sposób, by spód miski nie stykał się z taflą wody.
  5. Do suchych składników dodaj rozpuszczoną czekoladę. Wymieszaj dokładnie.
  6. Formę do pieczenia natłuść olejem kokosowym i przełóż do niej masę. Wyrównaj i starannie dociśnij.
  7. Piecz 35 minut. Na ostatnie 5-10 minut możesz wyłączyć górną grzałkę. Uważaj, by wierzch się nie przypalił.
  8. Wystudź w formie przez co najmniej 2-3 godziny, po czym przełóż na kratkę lub drewnianą deskę. Panforte lubi odpocząć.
  9. Warto pamiętać, że to solidny, zwarty i twardy placek (panforte oznacza „silny chleb”), który jest naprawdę sycący, dlatego podaje się go w postaci krojonej w cienkie plastry lub cząstki – w zależności od średnicy panforte.

Panforte sezamowy z orzechami

Panforte sezamowy

Panforte sezamowy