Sałatka z mango, pomarańczy i owczego sera.

Kto śledzi ten blog dłużej niż krócej, ten doskonale wie, że dwa kluczowe składniki w mojej kuchni – bez względu na porę roku – to dobra oliwa oraz dobry ser. Na żadnym z tych produktów nie warto oszczędzać, ponieważ same w sobie nawet najprostsze danko potrafią wznieść na wyższy poziom. Wysokiej jakości oliwa – czy to jednoszczepowa, czy kupażowana – jest jak dobre wino. I tak powinno się ją traktować, odkrywając bogactwo aromatów i smakowe niuanse, kształtowane przez szereg czynników. Terroir, gatunki drzewek oliwnych, metody uprawowe, stopień dojrzałości zebranych owoców, sposób przetwarzania – wszystko to przesądza o finalnym smaku gotowego produktu. Oliw segmentu premium najlepiej próbować spijając je z łyżeczki, podobnie jak balsamico. To najprostszy sposób na odkrycie pełnej palety aromatów i smaków zamkniętych w butelce.

Wspaniałe andaluzyjskie oliwy Basilippo, w limitowanych i ręcznie numerowanych butelkach, zaczęliśmy przywozić z urlopów w Hiszpanii jakieś 5 lat temu. Sprzedawała je wówczas m.in. fajna sewilska restauracyjka Petit Comité. Ironia losu, że w czasach, gdy podróże przez covid stały się mniej lub bardziej utrudnione, wachlarz świetnych hiszpańskich oliw za sprawą tego sklepu z impetem wjechał na polski rynek. A to nie koniec dobrych wiadomości: do 2 kwietnia włącznie z kodem FIK10 masz 10% rabatu na cały, nie tylko oliwny asortymentKLIK. W ofercie znajdziesz znakomite oliwy Basilippo oraz 5 innych producentów, o których więcej możesz poczytać tutaj. Polecam z czystym sumieniem.

Oliwa ze zdjęcia to Basilippo Gourmet z oliwek odmiany Arbequina. Powstaje wyłącznie z owoców ze zbiorów przeprowadzanych od 1 do 10 października w hacjendzie Merrha, położonej w Campiña de Los Alcores (prowincja Sewilla). Do wytworzenia jednego litra tej oliwy potrzeba aż 13 kg oliwek! Wyróżnia ją doskonała pikantna końcówka, która pięknie współgra ze słodkim smakiem mango i pomarańczy. 

Wracając do sałatki, roszponkę możesz zastąpić rukolą lub młodym szpinakiem. Hiszpański ser (np. Tronchón) dopełnia hiszpańskie smaki (oliwa, pomarańcze), ale bez przeszkód możesz sięgnąć po inny gatunek sera i kraj pochodzenia. To samo dotyczy orzechów macadamia – w razie potrzeby zastąp je orzechami pekan, włoskimi lub laskowymi.

Sałatka z mango

Sałatka z mango

Quesos de Cati (Quesos artesanos del Maestrazgo) to cała paleta bardzo fajnych serów z mleka koziego i owczego, które w najszerszym wyborze znajdziesz w Walencji. Cati ze zdjęcia to mini Tronchón z Castellón, wytwarzany z surowego (niepasteryzowanego) owczego mleka – tradycyjny półmiękki, kremowy ser o lekko kwaskowatym smaku. Ma charakterystyczny kształt, przypominający spłaszczoną kulę ziemską z głębokim kraterem. Pochodzenie kształtu sera nie zostało wyjaśnione, ale tradycja formowania go w ten sposób jest podtrzymywana do dziś. Wytwarza się również wersje z mleka owczego albo z mieszanki koziego i owczego; mniej szlachetne odmiany powstają też z mleka pasteryzowanego.

Sałatka z mango

Sałatka z mango, pomarańczy i owczego sera – SKŁADNIKI na 2 porcje:

Sałatka z mango, pomarańczy i owczego sera – PRZEPIS:

  1. Opłukaną i osuszoną roszponkę rozłóż na talerzach.
  2. Pomarańcze okrój ostrym nożem ze skóry, po czym nad miską wykrój z nich zgrabne cząstki. Do tej samej miski wyciśnij sok z pozostałych części pomarańczy. Częścią soku skrop roszponkę.
  3. Przy pomocy obieraczki do warzyw obierz mango ze skórki. Po dwóch stronach płaskiej pestki odetnij po kawałku mango, a następnie pokrój je w plasterki.
  4. Na roszponce ułóż cząstki pomarańczy oraz mango. Dodaj kawałki sera. Całość posyp przekrojonymi na pół lub grubo posiekanymi orzechami macadamia.
  5. Przed podaniem skrop sałatkę oliwą i dodatkowym sokiem z pomarańczy.

Sałatka z mango

Sałatka z mango

Sałatka z mango