TIMANFAYA Tremesana Route.
Zachwycający Parque Nacional de Timanfaya, położony na wulkanicznej grafitowo-rdzawej Lanzarote, w 1993 wpisany na listę rezerwatów Biosfery UNESCO, to jeden z tych zakątków wyspy, które szczególnie warto zobaczyć na własne oczy. Obszar ten ukształtowała seria potężnych erupcji w latach 1730-1736, pokrywając lawą znaczną część powierzchni wyspy.
Ten niezwykły geologiczny park o powierzchni przeszło 5000 hektarów obejmuje ponad 25 wulkanów niezwykłej urody, które można podziwiać nie tylko z okien autobusu (Ruta de los Volcanes), ale też podczas pieszej wycieczki (dręczenia wielbłądów nie popieramy). W związku z tym, że obszar Timanfaya wciąż wykazuje aktywność wulkaniczną, tu i tam – podobnie jak na Teide (Teneryfa) czy Tajogaite/Cumbre Vieja (La Palma) można poczuć żar bijący od kolorowych skał i czarnych jak smoła piasków.
Timanfaya to wciąż niemal dziewiczy teren, całkiem skutecznie chroniony przed ingerencją człowieka, gdzie można odkryć fascynujące, zapadające w pamięć księżycowe krajobrazy, które zdają się pochodzić nie z tego świata. Spacer po, a raczej między Górami Ognia (Montañas del Fuego) na Lanzarote jest trochę jak kosmiczna wycieczka po obcej planecie, a surowe piękno tej krainy urzeka od pierwszego wejrzenia. Przy dobrej pogodzie, dramaturgii dodaje jeszcze gra świateł i słońce tańczące z chmurami. Trochę szkoda, że trasa nie jest przynajmniej dwa razy dłuższa, ale obsługa parku wyraźnie stara się wypośrodkować z jednej strony jego dostępność, a z drugiej intensywność ruchu turystycznego.
Nie lubimy tłumów i autokarów, skorzystaliśmy więc z opcji Ruta de Tremesana, oferowanej przez Park Narodowy Timanfaya (nadmorska Ruta por el Litoral już niebawem). Na szczęście nie jest tak, że przez park Timanfaya można przejechać jedynie autokarem w dużej grupie. Legalna piesza wycieczka szlakiem Tremesana jest możliwa, wymaga jedynie bezpłatnej rezerwacji miejscówki na oficjalnej parkowej stronie, obejmującej wszystkie parki narodowe Hiszpanii (na takiej samej zasadzie, jak wejście np. na Pico del Teide). Nasza grupa w czerwcu 2025 liczyła ledwie 7 osób. O 9:15 – zgodnie z planem – stawiliśmy się na dużym miejskim parkingu w miasteczku Yaiza (naprzeciwko kościoła), gdzie zostawiliśmy auto i skąd przewodnik zabrał nas busem do Timanfaya, po czym na koniec odstawił w to samo miejsce. Tremesana Route to przepiękna trasa, chociaż krótka, ponieważ w dłuższym wariancie liczy niewiele ponad 3 km (krótsza ma 2 km). Trafiła nam się tego dnia bardzo zaangażowana i skora do opowieści niemiecka pani przewodnik, która od 30 lat mieszka na Lanzarote i z radością dzieli się ogromem cennych informacji nt. geologii i botaniki parku oraz wyspy w ogólności.
Trasa wiedzie przez typowo wulkaniczny obszar, nieosłonięty od słońca, niemal bez roślinności (winorośle, figowce i pustynne kwiatki siłą rzeczy nie dają żadnej ochrony), więc trzeba pamiętać o odpowiednich butach, ciuchach, okularach przeciwsłonecznych, czapeczce, kremie z wysokim filtrem (na skórze, nie w plecaku) i zapasie wody. Przy słonecznej pogodzie na szlaku jest naprawdę gorąco, a lekki zefirek chłodzi raczej umiarkowanie.
Timanfaya jest jednym z 4 parków narodowych Wysp Kanaryjskich, obok Parque Nacional del Teide (Teneryfa), Parque Nacional de Garajonay (La Gomera) i Parque Nacional de la Caldera de Taburiente (La Palma). Mieliśmy przyjemność włóczyć się po wszystkich, najbardziej spektakularna jest Caldera de Taburiente, ale Timanfaya – choć kondycyjnie mało wymagająca, a przez to łatwo dostępna i bardzo popularna, też ma absolutnie wyjątkowy klimat. Timanfaya jest również jedynym hiszpańskim parkiem o charakterze czysto geologicznym, z wciąż aktywnym wulkanem, który dosłwnie wrze pod pokrywką. Wulkany jak to wulkany, potrafią zaskakiwać, więc ze spacerem po Montañas del Fuego lepiej zanadto nie zwlekać.
I jeszcze ciekawostka: zobacz film. Hummingbird hawk-moth (w Polsce znany pod osobliwą nazwą fruczak gołąbek) to niezwykłe stworzenie – ćma z rodziny zawisakowatych, która jest aktywna w ciągu dnia. Bywa nazywana również kolibrem z uwagi na charakterystyczne energiczne trzepotanie skrzydełek i sposób spijania nektaru z kwiatów. Trafiliśmy na nią przypadkiem w Timanfaya. Nieczęsto nadarza się okazja do przyjrzenia się jej w naturalnym środowisku.
Ruta de Tremesana możesz zarezerwować tutaj.
cdn.







































































FiK --> JEDZENIE. PICIE. PODRÓŻE. Życie nie jest głupią dekoracją na stoliczku nicości. Z życia trzeba korzystać! ZaFiKsuj się! 







