Japan The Cookbook, Indian Vegetarian Cookbook, Room for Dessert – nowe książki z mojej półki.

Japan The Cookbook – Nancy Singleton Hachisu (Phaidon, 2018)

To książka, w której podoba mi się absolutnie wszystko. Od dopracowanego w szczegółach wydania, w tym okładki o strukturze do złudzenia przypominającej bambus (a może to naprawdę bambus?), co nijak nie zaskakuje, kiedy mamy do czynienia z wydawnictwami Phaidon, przez urzekająco i ascetycznie zaaranżowane fotografie, po wspaniałe przepisy. Nieskomplikowane i skomponowane tak, że ma się ochotę przetestować wszystkie po kolei. Na razie sprawdziłem tylko kilka (Bób po japońsku, Szparagi sezamowe), bo – jak zwykle – ogranicza mnie czas i nadmiar obowiązków, ale przyjdzie pora i na resztę. Japan to arcydzieło, pełne pięknie przedstawionych i – co równie ważne – prostych, w większości dość szybkich przepisów, które z łatwością można przyrządzić w domu.

To pierwsza książka (a właściwie bardziej kompendium) Nancy Hachisu wydana przez Phaidon, ale już trzecia o japońskiej kuchni. Każda stanowi wspaniałą promocję przebogatego kulinarnego dziedzictwa Japonii. Japan z przyjemnością ogląda się i czyta, a wyjątkowe zdjęcia nie ułatwiają wyboru potrawy do przyrządzenia. Każda kolejna fotografia sprawia, że myślisz: „o, zrobię jednak to!”. I tak do ostatniej strony, a jest ich niemało, bo aż 450 (a przepisów blisko 400).

Japan jest w zasadzie klasyczną książką kucharską. Z wprowadzeniem, krótkim podsumowaniem kulinarnego oblicza Japonii i właściwą treścią, czyli zdającym się nie mieć końca zbiorem przepisów na potrawy, które wyjątkowo skutecznie budzą apetyt na nowe smaki, i w których szczególną dbałość przywiązuje się do jakości i pochodzenia składników. To album o autentycznym, głęboko zakorzenionym w kulturze jedzeniu, które wymaga czasu i zaangażowania, bez chodzenia na skróty. Receptury na poszczególne dania podzielono na 16 kategorii, ale jeśli mam być szczery – dla mnie to bez znaczenia. Za każdym razem przeglądam to cudo od początku do końca i niezmiennie się zachwycam. Jeszcze trochę i nauczę się Japan na pamięć.

Japan The Cookbook

Japan The Cookbook

The Indian Vegetarian Cookbook – Pushpesh Pant (Phaidon, 2018)

To bogaty zestaw przepisów na roślinne indyjskie potrawy. W większości proste, choć lektura list składników bywa tu pouczająca. W niektórych recepturach pojawia się na przykład asafetyda, którą można w Polsce kupić (np. pod Halą Mirowską, wiadomo u kogo), ale mniej obeznanym z indyjskimi przyprawami czytelnikom może wydać się egzotyczna, a jej opisy w necie – niepokojące 😉 Tak czy owak, najważniejsze jest to, że roślinne składniki to integralna część rdzennie indyjskiej kuchni, a autorka przedstawia w książce między innymi potrawy zapamiętane z dzieciństwa, przyrządzane w Indiach przez jej matkę.

Pięknie wydaną (jak wszystko made by Phaidon) The Indian Vegetarian Cookbook wypełnia kolekcja 150 receptur na różne apetyczne danka, od pomysłów na śniadania, przez szereg warzywnych przystawek i posiłków, które sprawdzą się jako dania główne, po napoje i desery. Pojawiają się tu nawiązania do różnych regionów Indii i różnych tradycji kulinarnych, przefiltrowane w taki sposób, by uprościć i spopularyzować także te przepisy, które nie są powszechnie znane, czyniąc je atrakcyjnymi dla amatorów indyjskich smaków w różnych miejscach na świecie. To książka dla wszystkich, którzy lubią warzywa, nie tylko dla wegan czy wegetarian. To, że ktoś je mięso nie znaczy przecież, że jednocześnie nie chce odkrywać fascynującego kulinarnego świata Półwyspu Indyjskiego.

Japan The Cookbook

Japan The Cookbook

Room for Dessert – Will Goldfarb (Phaidon, 2018)

Nie ukrywam, że dla mnie to klasyczny album do oglądania. Z różnorodnymi pięknymi deserami, które wznoszą cukiernictwo na wyższy poziom abstrakcji, i których pewnie nigdy nie zrobię. Czym innym może być tytuł firmowany przez Willa Goldfarba – byłego cukiernika ikonicznej elBulli, który obecnie realizuje się we własnej restauracji w Ubud na Bali. W założeniu Room for dessert ma służyć także domowym kucharzom. Album zawiera bowiem skomplikowane, ale szczegółowo opisane receptury oraz zdjęcia krok po kroku, które mają pomóc sprostać cukierniczym wyzwaniom.

Nie mam pewności, czy ów rezultat udało się osiągnąć. Może po prostu brak mi deserowej motywacji. Na pewno mam skłonność do innych składników i zupełnie innych smaków. Nie zmienia to jednak faktu, że książkę Goldfarba czyta się z przyjemnością i chłonie wszystkimi zmysłami. Gdybym jej nie kupił, chciałbym dostać ją w prezencie 🙂 Nietypowy jest także sam koncept tego wydawnictwa i forma prezentacji poszczególnych deserów. Goldfarb pisze tak, jakby otwierał przed czytelnikiem osobisty pamiętnik z kulinarnych podróży, pełen opisów wrażeń i doświadczeń zebranych w różnych miejscach na świecie. Bardzo warto!

Japan The Cookbook

Japan The Cookbook

Japan The Cookbook

Japan The Cookbook

Japan The Cookbook

Japan The Cookbook