Orka Team Komorów.

Kto zaopatruje się w ryby i owoce morza (w nieskończonym wyborze i najlepszej jakości) w działającej od roku 1992 pruszkowskiej Orce, ten do Orka Team w pobliskim Komorowie prędzej czy później i tak by trafił. Z ciekawości, przy okazji, jakkolwiek, bo choć komorowska miejscówka jest więcej niż młoda (działa ledwie od 10 lipca br.), w przypadku Orki jednego można być pewnym: serwowane tu ryby i inne morskie stwory będą pierwsza klasa i przyrządzone jak trzeba. Prosto, ale nie prostacko. Szybko, ale bez błędów. Lokal działa codziennie od 9:00 do 22:00, kuchnia zamyka serwis o 21:00. Karta jest krótka (jak na zdjęciach), a poza głównym menu do 12:00 podawane są również śniadania (np. omlety bez mąki – z łososiem, jajecznica z krewetkami, sałatki, etc.). Większość stolików stoi na zewnątrz, miejsc w środku jest raczej niewiele, co może sugerować, że Orka Team planuje działać sezonowo, w plenerze. Najlepiej umościć się tu na zewnątrz. Co poza tym? Bardzo przyzwoite Americano (nie ma w menu, ale wystarczy poprosić), dobre herbaty (Basilur), a nawet – jak na tak sielsko-wiejski i niezobowiązujący koncept – całkiem niezły wybór win, w części dostępnych także na kieliszki. Duży plus za brak Prosecco, zamiast tego w karcie widnieje Crémant; miło, że ktoś podziela naszą niechęć do tego pierwszego i afekt do drugiego.

Orka Team w Komorowie

Orka Team w Komorowie

Orka Team w Komorowie

Na pierwszy raz zamówiliśmy doradę i miecznika z grilla, a do każdej ryby ten sam dodatek w postaci pieczonych warzyw. Ryby – bez zarzutu, miękkie, soczyste, nieprzeciągnięte, choć w przypadku Orki trudno było oczekiwać innego scenariusza. Lata doświadczenia i znajomość produktu muszą robić swoje. Sól dawkowana jest rozsądnie, przyprawy w razie potrzeby są w zasięgu ręki, więc można uzupełnić je we własnym zakresie. To na pewno lepsza opcja niż przymusowa akceptacja zasolenia posiłku przez kucharza. Grillowane warzywa – al dente, czyli przyrządzone wedle zasady: smaczne, a nie miękkie. Na wszelki wypadek warto dodać, że jeśli ktoś najbardziej lubi warzywa rozgotowane aka “paciate”, na tutejszą cukinię mógłby pewnie narzekać, ponieważ nie rozpadała się pod naciskiem głodnego spojrzenia, ale cóż. My tak przyrządzone – czyli wciąż jędrne – warzywa lubimy, więc nie marudzimy. Do tego kilka win na kieliszki, by lepiej zorientować się w ich walorach: do ryb Verdejo Monteabellon 2018 i Vite Colte Piemonte Sauvignon Tra Donne Sole 2019, a na deser Rioja Athus 2019. Cytrusowe Verdejo i kwiatowe Sauvignon blanc to lekkie, przyjemne trunki na lato, dobrze zgrane z tym, co na talerzach. Młoda Rioja, kiedy już nieco odmarzła, też całkiem przyjemna.

Orka Team w Komorowie

Orka Team w Komorowie

Orka Team w Komorowie

Orka Team w Komorowie

Orka Team w Komorowie

Co warto poprawić?

  • Po pierwsze, zlitować się i uwolnić Rioję z lodówki, ponieważ jest chłodzona o kilka progów za mocno. Powinno być +18 °C, w żadnym razie mniej niż +16 °C. Można oczywiście zaczekać, aż kieliszek sam się ogrzeje, ale nie o to przecież chodzi (z butelką byłoby trudniej),
  • Po drugie, białe szczepy też chłodzić ciut mniej,
  • Po trzecie, napełniać kieliszki przy stole, na oczach gości; warto to przetrenować, a młoda obsługa dzięki temu przy okazji oswoi się z winem,
  • Po czwarte, dorzucić do zestawu win jakąś fajną wytrawną Cavę, bo przy takiej cenie Crémant de Bourgogne, czyli póki co jedynych dostępnych w menu bąbelków istnieje spore ryzyko, że finalnie goście i tak wymuszą Prosecco 😉
  • Po piąte, rozważyć Mimosę / Bellini do śniadania, szczególnie latem aż się o to prosi,
  • I po szóste, dodać do karty Americano, skoro i tak podawane jest espresso; wystarczy dolać doń wrzątek.

Mamy blisko, więc (tak jak do Orki) będziemy czasem zaglądać.

PS. Na gitarze Alek Woźniak i najmniejszy koncert świata 😉 dzięki!

Orka Team w Komorowie

Gdzie: Orka Team, ul. Turystyczna 2, 05-806 Komorów, przy klubie tenisowym Matchpoint, blisko lasu

RACHUNEK

Orka Team w Komorowie

Orka Team w Komorowie

Orka Team w Komorowie